Prezentowany na zdjęciu budynek jest postawiony na stalowej konstrukcji, a ściany wykonane są z blachy falistej powlekanej poliestrem zapewniającym jej długotrwałość.

W tego typu budynkach główne straty ciepła mogą wynikać ze złej izolacji dachu, dochodząc nawet do 80 proc. utraty ciepła. Pozostała część ciepłego powietrza uchodzi przez ściany boczne i ruszty w podłodze. Firmy współpracujące ze sobą przy stawianiu takich tuczarni, czyli Agricon, Agri Plus i Big Dutchman,  przez ostatnie lata wypracowały ergonomiczny i oszczędny projekt budynku. Dlatego tutaj nie należy się obawiać o dobrą izolację mimo tego, że konstrukcja budynku jest lekka.

– Zazwyczaj w budynkach tego typu stosuje się maksymalnie od 15 do 20 cm grubości warstwy izolacyjnej w postaci wełny mineralnej, w zależności od konstrukcji obiektu. Tutaj mamy wełnę o grubości ok. 15 cm – mówił w trakcie prezentacji obiektu Dariusz Patalan, prezes zarządu Agricon.

Oprócz tego jedną z warstw dachu stanowi paroprzepuszczalna folia. Jej zaletą jest ochrona konstrukcji i termoizolacji dachu. Może też niwelować drobne przecieki na wypadek nieszczelności pokrycia. Jednak zastosowanie foli w dużej mierze zapobiega pojawianiu się skroplin pod sufitem występujących szczególnie przy dużych różnicach temperatur na zewnątrz i w środku budynku w okresie zimowym.

Tego typu zjawisko skutecznie obniża komfort bytowania świń, większa wilgoć w powietrzu potęguje zwiększone odczuwanie zimna, prowadząc do obniżenia odporności organizmów i zwiększenia zachorowań w stadzie. Zawsze warto zweryfikować działanie wentylacji, gdy zauważymy w pomieszczeniach skraplającą się w dużej ilości parę wodną, w okresach jesienno-zimowych.