Zainteresowanie producentów prosiąt możliwością skorzystania z dofinansowania inwestycji w ramach nowego PROW jest niskie. Jak poinformował wczoraj Jacek Bogucki, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi na działanie "modernizacja gospodarstw rolnych" w ramach PROW 2014-20 wpłynęło - 293 wniosków, na łączną kwotę 217,6  mln.

Rolnicy mogli składać wnioski od 19 października do 17 listopada 2015 r. Na zainteresowanie skorzystaniem z działania wpływa nie tylko bieżąca sytuacja na krajowym rynku świń ale również wymogi, które określają warunki skorzystania z dofinansowania.

Według wielu uczestników rynku produkcji świń, aby to dofinansowanie przyniosło wymierne korzyści dla krajowego sektora, powinny być zweryfikowane podstawowe założenia skorzystania z działania.

Chodzi tu mianowicie o wielkość gospodarstwa, przy której można ubiegać się o to dofinansowanie, równą maksymalnie 300 ha gruntów ornych oraz wartość ekonomiczną gospodarstwa, która powinna mieścić się w przedziale między 10, a 200 tys. euro. 

Według m.in. Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej, aby być obecnym na europejskim rynku, jakiekolwiek dofinansowanie powinno uwzględniać skalę naszych konkurentów. – Średnia wielkość gospodarstw z Danii, z którymi obecnie konkurujemy to 2 tys. macior. W Polsce jest dużo mniejsza skala produkcji. Jeśli chodzi o PROW powinien uwzględniać skalę naszych konkurentów, aby wsparcie na odbudowę pogłowia było również skierowane do dużych gospodarstw, które będą konkurencyjne na europejskim rynku – mówił podczas sejmowej komisji rolnictwa Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCh.

Jacek Bogucki, sekretarz stanu dodał jednocześnie, że - ministerstwo rolnictwa pracuje nad poprawkami założeń PROW. Próg pewnie jakiś będzie zawsze. Bez ustalenia progu, dofinansowania nie zrealizujemy. Czy zawsze jest konieczny? To jest do dyskusji – mówił w trakcie komisji.

Zobacz również:

Modernizacja najbardziej popularna wśród producentów mleka