Poinformowali po rozmowach w Moskwie szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert i dyrektor generalna Dyrekcji ds. Zdrowia i Konsumentów Komisji Europejskiej Paola Testori Coggi.

Jak podano, druga taka wspólna misja uda się do Włodzimierza, 180 km na wschód od Moskwy, gdzie usytuowany jest ośrodek badawczy zajmujący się wirusem ASF.

Coggi oświadczyła, że szczegółowo omówiła z Dankwertem "sytuację powstałą po stwierdzeniu ognisk afrykańskiego pomoru świń na granicy FR i UE". - Przedyskutowaliśmy warunki, na jakich może być wznowiony eksport wieprzowiny z Unii do Rosji - powiedziała.

Jej zdaniem "ważne jest, by na poziomie naukowców porozumieć się, jakie kroki są potrzebne, aby zagwarantować, że wirus nie rozprzestrzeni się na terytorium Unii Europejskiej".

Szef Rossielchoznadzoru ze swej strony poinformował, iż uzgodniono, że "będą pracowały dwie ekipy ekspertów, które przygotują materiały do dalszych dyskusji". - Spotkamy się ponownie, gdy zakończą swoje prace - oznajmił.

Dankwert sprecyzował, że eksperci będą dyskutować m.in. o problemach regionalizacji. "Postaramy się być maksymalnie elastyczni, ale kto dzisiaj może dać gwarancje, że coś znów się nie wydarzy na terytorium UE" - powiedział.

- Naszym zadaniem jest wznowienie handlu wieprzowiną, ale bezpiecznego. Jestem przekonany, że problem rozwiążemy - oświadczył szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego.

29 stycznia Rosja zażądała od UE, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej do Rosji, co oznacza w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu takiego mięsa. Powodem było wykrycie na Litwie dwóch ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików. W ostatnich dniach dwa przypadki ASF u dzików stwierdzono również w Polsce.

We wtorek - na spotkaniu w Moskwie z szefami służb weterynaryjnych Francji, Holandii, Danii i Litwy - Dankwert ocenił, że wykrycie tej choroby na terytorium Polski oznacza "istotne pogorszenie" sytuacji. - Prognozy Rossielchoznadzoru dotyczące tempa i kierunku rozprzestrzeniania się choroby w pełni się potwierdziły - oznajmił.

W ocenie szefa Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego "powstała sytuacja epizootyczna zagraża nie tylko Litwie, Łotwie, Estonii i Polsce, ale także Niemcom, Czechom, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i innym krajom regionu, jak również obwodowi kaliningradzkiemu oraz szeregu rejonom Ukrainy i Białorusi".