Przypadki zagryzania i pożerania prosiąt przez lochę są dość rzadkie, mogą jednak generować duże straty. Zjawisko to jest powszechnie spotykane wśród dzików – tam jednak dotyczy zazwyczaj słabych i chorych prosiąt, w przypadku świni domowej, ofiarą często padają zdrowe i żywotne młode. Wciąż nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny tego zjawiska. Przypuszcza się natomiast, że mogą mu sprzyjać zarówno czynniki żywieniowe, środowiskowe, zdrowotne jak i błędy organizacyjne.

Dużą rolę w ograniczeniu przypadków kanibalizmu wśród loch przypisuje się właściwemu żywieniu lochy, a szczególnie odpowiedniemu zaopatrzeniu jej organizmu w składniki mineralne. Niedobory wapnia, fosforu czy niektórych mikroelementów mogą być czynnikiem ryzyka wystąpienia kanibalizmu. Zjawisku temu sprzyja również niedobór – lub niewłaściwy skład białka w paszy. Z tego – jak i również z innych powodów, lochy muszą być żywione paszą dokładnie zbilansowaną nie tylko pod kątem białka i energii, ale uwzględnić należy także poziom substancji mineralnych i witamin.

Równie ważnym czynnikiem zwiększającym ryzyko pożerania prosiąt przez lochę, są warunki środowiskowe. Kanibalizmowi sprzyja bezściołowy system utrzymania. Wprawdzie lochy wysokoprośne utrzymywane na rusztach powinny mieć dostęp do słomy (takie są zalecenia Komisji Europejskiej), zdarzają się jednak gospodarstwa gdzie nie praktykuje się tego. W takiej sytuacji maciory nie mają możliwości tworzenia gniazda co może przyczyniać się do wystąpienia przypadków kanibalizmu. Inne czynniki sprzyjające temu zjawisku to ograniczenie ruchu, wynikające z ciasnych klatek porodowych, zbyt wysoka temperatura i wysoka koncentracja odorów.

Jednym z czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zagryzania prosiąt przez lochę są błędy organizacyjne, a w szczególności zbyt wczesne krycie loszek. Nie wiadomo czym jest to spowodowane, przypadki zagryzania młodych są jednak częściej obserwowane właśnie wśród zbyt wcześnie inseminowanych pierwiastek. Przypuszczalnie zjawisko to może także być wynikiem wystąpienia stanów zapalnych dróg rodnych i wymienia u maciory. Należy zatem podjąć działania mające na celu ograniczenie do minimum ryzyko wystąpienia syndromu MMA

Podobał się artykuł? Podziel się!