PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Utrzymują dobry klimat zimą

Utrzymują dobry klimat zimą

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 27-01-2014 22:39

Tagi:

Rozwiązania, które zapewniają optymalne warunki otoczenia w chlewni, nawet zimą.



Zima to często trudny okres pod kątem zapewnienia optymalnych warunków otoczenia. Producenci muszą zwracać szczególną uwagę na utrzymanie w pomieszczeniach właściwej temperatury, walczą też ze skraplaniem się pary wodnej, nadmierną wilgocią i przeciągami. Dlatego przedstawiamy rozwiązania, które niwelują lub w znacznym stopniu ograniczają te zagrożenia.

Uwaga na temperaturę krytyczną

Zwierzęta, aby wyrównać bilans termiczny ciała, potrzebują więcej energii. Dlatego kiepskie ogrzanie chlewni czy przeciągi zwiększają stopień wychłodzenia organizmów. A to zawsze da nam efekt dużych strat paszy w trakcie tuczu.

Istnieje szereg czynników, które powodują szybkie i nadmierne wychładzanie zwierząt.

Należą do nich: zła izolacja powierzchni legowiskowej, nadmierny dopływ zimnego powietrza, zimne ściany budynku, nadmierna wilgotność w chlewni zwiększająca odczuwanie zimna przez zwierzęta, ale też pobieranie przez nie bardzo zimnej wody i paszy. Wszystkie te składowe w takiej porze roku, jaką mamy obecnie, są w stanie generować nam znacznie gorsze wykorzystanie paszy na kg przyrostu. Zwierzęta podgrzewają swoją temperaturę ciała, kosztem energii pochodzącej z paszy.

Dlatego tak ważne jest docieplenie budynków i sprawdzenie wszystkich strat, jakie można by ograniczyć właśnie poprzez właściwą termoizolację pomieszczenia, w którym przebywają zwierzęta. Każda strata na przyrostach zwierząt w przypadku temperatury otoczenia zaczyna się w momencie, gdy spada ona poniżej granicznego poziomu.

Temperatury krytyczne, przy których obniżają się wyniki produkcyjne, są różne w różnych systemach utrzymania.

Biorąc pod uwagę młode zwierzęta o masie 20 kg, przy utrzymaniu ściołowym dla tej grupy, temperatura krytyczna wynosi 15oC.

Z kolei przy utrzymaniu rusztowym jest już 19oC. Te temperatury obniżają się w miarę wzrostu zwierząt. Jednak w każdym przypadku, gdy temperatura będzie za niska, to ich organizmy będą potrzebowały dodatkowej energii metabolicznej na każdy 1oC.

Jako przykład można się tutaj pokusić o kalkulację: ile dodatkowej paszy potrzebują nasze zwierzęta, gdy temperatura otoczenia jest niższa od krytycznej? Gdy zwierzęta są utrzymywane przez 30 dni w temperaturze niższej o 5oC od krytycznej na początku tuczu, to musimy się liczyć z tym, że będą potrzebowały około 2,3 kg więcej paszy na ogrzanie organizmu. Można powiedzieć, że są to ewidentne straty. Z kolei przy masie ciała zwierząt około 60 kg, ta strata będzie wynosić już 4,5 kg. W końcowej fazie tuczu to ponad 5 kg paszy zużytej dodatkowo.

Szczegółowe zestawienie, ile dodatkowej energii i paszy potrzebują zwierzęta na wyrównanie bilansu termicznego przy obniżeniu temperatury w chlewni o każdy 1oC zostało przedstawione w tabeli 1.

Własne rozwiązanie, czy zawsze bezpieczne?

W okresie zimowym każdy właściciel chlewni stara się ograniczyć straty ciepła z wnętrza budynków inwentarskich na różne sposoby. Wśród nich oprócz uszczelnienia miejsc krytycznych, jak wszelkiego rodzaju szpary w oknach, drzwiach i tym podobne, natrafiliśmy na ocieplenie samego mechanizmu wymiany powietrza, czyli komina wentylacyjnego.

Mowa tu o wyciętych styropianowych osłonach o średnicy wlotu komina, z wyciętym w środku mniejszym kołem. Uzyskując w ten sposób osłonę zmniejszającą powierzchnię wymiany powietrza poprzez komin. Jeden z właścicieli gospodarstwa, które odwiedziliśmy, postanowił osłonić swoje wentylatory właśnie w ten sposób. Jak sam tłumaczył, robi tak wyłącznie dlatego, że powietrze w okresie jesienno-zimowym mocno napływa do pomieszczeń i komory się wychładzają.

To oczywiście jest jakieś rozwiązanie, ale nie do końca dobre i bezpieczne. Pozostawienie takich osłon w wentylatorach na dłuższy okres, uniemożliwia właściwe działanie wentylacji. Może znacznie ograniczać wymianę powietrza oraz niebezpiecznie zwiększyć poziom szkodliwych gazów, co stwarza śmiertelne zagrożenie dla zwierząt. Dodatkowo jest to pewne upośledzenie całego systemu wentylacji.

Nawet w przypadku zbyt dużego podniesienia temperatury lub za dużego stężenia gazów, system wentylacyjny zwiększając swoją pracę i tak nie będzie w stanie wykonać jej na właściwym poziomie.

Osłony zamontowane w ten sposób nie będą po prostu uwzględniane przez komputer sterujący. Wentylacja powinna być tak ustawiona, aby właściwie działała zarówno latem, jak i zimą.

W przypadku wentylacji mieszanej, grawitacyjno- mechanicznej, kominy są wyposażone w przepustnicę, całość wykończona jest daszkiem. Sercem tego typu wentylacji jest automatyczna przepustnica, która reguluje poziom mechanicznej wentylacji w zależności od naturalnego ciągu powietrza w chlewni. W okresie zimowym, w chlewni do zachowania optymalnej wymiany powietrza wystarcza wentylacja grawitacyjna. Wtedy klapy pozostają zamknięte.

Dopiero w cieplejszych miesiącach jest ona wspomagana przez mechaniczne wentylatory.

Wówczas klapy przepustnicy w wentylatorze kominowym zostają odpowiednio, szeroko otwarte. Taki system działania pozwala znacznie ograniczyć ilość zużywanej energii elektrycznej.

Dodatkowe wyposażenia w ofercie różnych firm, w kominach wentylacyjnych to: samoczynnie działające jednokierunkowe zawory klapowe, sterowane przepustnice, rury przedłużające, diafragmy, pierścienie wlotowe i inne elementy zwiększające wszechstronność zastosowania.

Walka ze skroploną parą

Brak poddasza użytkowego może się przyczynić do zwiększania poziomu wilgotności w komorach dla zwierząt. W efekcie pojawia się problem skraplania nadmiernej ilości pary wodnej. Pojawia się ona w najzimniejszych i najmniej izolowanych miejscach budynku, czyli oknach, wlotach powietrza, na nieocieplonych drzwiach czy też stropach.

Do takiej sytuacji dochodzi najczęściej, gdy mamy do czynienia z dużą różnicą temperatury pomiędzy chlewnią a środowiskiem zewnętrznym.

Podczas chłodniejszych dni z wysoką wilgotnością i niską temperaturą łatwo jest doprowadzić do wychłodzenia zwierząt. Na niekontrolowane wahania temperatur i wilgotności wewnątrz pomieszczeń są narażone głównie starsze budynki inwentarskie. Skroplona para pojawi się również w pomieszczeniach, gdzie nie mamy poddasza użytkowego. Czasami takie poddasza w starszych budynkach są adaptowane na odchowalnię dla prosiąt. Dlatego trzeba dodatkowo zadbać, aby stworzyć optymalne warunki temperaturowe.

W ograniczaniu zimą bezpośredniego opadania zimnego powietrza na zwierzęta, m.in. na takim poddaszu pomocny będzie montaż sufitu dyfuzyjnego. Dobrze sprawdzi się przy pochłanianiu nadmiernej wilgoci z napływającego z zewnątrz powietrza oraz zniweluje przeciągi. Sufity tego typu są wykonane z ekstrudowanego polistyrenu, jest to materiał, na którym nie dochodzi do skraplania się pary wodnej.

W miejscach, gdzie występuje większe ryzyko skraplania się pary, kolejnym zabezpieczeniem będą ocieplane wentylatory. Ich montaż nie zawsze jest jednak wskazany, projektanci chlewni zawsze zalecają ten rodzaj wentylatorów do budynków, w których nie ma poddaszy użytkowych. Wówczas na wentylatorach, które na dość krótkim odcinku stykają się z dwoma różnymi środowiskami (z dużą różnicą temperatur zimą) zmniejsza się ryzyko skraplania pary wodnej przy usuwaniu "zużytego" ciepłego i wilgotnego powietrza.

Ocieplą powietrze i ograniczą przeciągi

Mniejsze zużycie energii elektrycznej, brak przeciągów, zminimalizowanie napływania zimnego powietrza do chlewni, to również zasługa podziemnych kanałów powietrznych umiejscowionych pod lub z boku budynku chlewni. Kanał może być ulokowany pod głównym korytarzem budynku lub w pewnym oddaleniu od budynku, na głębokości poniżej przemarzania gruntu. W zależności od rejonu Polski głębokość przemarzania waha się od 0,8 m do 1,4 m. Nie jest to jednak sztywny zakres.

Zawsze podczas projektowania budynku trzeba też brać pod uwagę umiejscowienie danej działki, np. czy jest to okolica zadrzewiona, czy też nie. Rurociągi nawiewne znajdujące się pod fundamentami budynku powinny być uzgodnione na etapie projektowania chlewni, wówczas pod litą posadzką korytarza następuje ogrzanie lub ochłodzenie powietrza.

Z kolei w starszych budynkach gospodarz może pokusić się o zmodernizowanie systemu wentylacyjnego poprzez wylewanie bocznych kanałów obok budynku, które będą połączone z wnętrzem pomieszczenia. Stosowanie kanałów powietrznych jest coraz częściej spotykanym rozwiązaniem wspomagania wentylacji w nowszych budynkach inwentarskich. Pozwala na utrzymanie właściwej temperatury powietrza napływającego do pomieszczenia, wykorzystując pojemność cieplną ziemi. Temperatura powietrza z zewnątrz zostaje wyrównana - w zimie zostaje ogrzane, a w lecie schłodzone. Tym samym mamy wyeliminowane ryzyko opadania zimnego powietrza bezpośrednio na zwierzęta. Powietrze po przejściu przez kanał, później po przejściu przez korytarz główny, a następnie górą, pod sufitem przepływa dalej, do komór z kojcami dla zwierząt.

Niemieckie badania, sprawdzające użyteczność stosowania omawianych kanałów w chlewniach, wykazały, że w okresie zimowym przy przepływie 3400-3500 m3/h powietrza w kanale ułożonym w poprzek chlewni uzyskano wzrost temperatury powietrza o 7,8 -11,4oC. Jednocześnie dzięki ogrzaniu powietrza w kanałach spadła wilgotność względna powietrza z 98,9 proc. do 76,7 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!