- Wahania temperatur, duże różnice noc-dzień, niedostateczna lub wręcz odwrotnie, nadmierna wentylacja, powodują przegrzania, następnie wychłodzenia obiektów. Szeroko pojęty układ odpornościowy nie nadąża za tymi zmianami, zwierzęta stresują się nadmiernie i zaczynają się kłopoty. Kaszel, kichanie czy wypływ z nosa, który pojawi się na chlewni zwiastuje problemy. Pamiętajmy jednak, iż kaszel sam w sobie nie jest chorobą, a jedynie objawem klinicznym najłatwiejszym do zaobserwowania podczas codziennej opieki nad zwierzętami – mówi lek wet. Kinga Bachar, specjalista chorób świń.

Przyczynami wystąpienia kaszlu u świń mogą być m.in. mykoplazma, grypa, pleuropneumonia, pastereloza, bordateloza, zakaźne zanikowe zapalenie nosa (ZZZN), zespół chorobowy układu oddechowego świń (PRDC).

W jaki sposób nasze zwierzęta będą przechodzić choroby układu oddechowego, w dużej mierze zależy od warunków jakie im zapewnimy.

- Im cieplejsza, bardziej sucha i lepiej wentylowana chlewnia, tym większe szanse na brak zachorowań lub łagodniejszy ich przebieg. Budynki „zmęczone”, wilgotne, zimne, przepełnione o dużych stężeniach amoniaku, nie pomogą nam w walce z chorobami układu oddechowego. A więc szeroko rozumiany dobrostan i dobre warunki zoohigieniczne jak zwykle mogą się okazać zbawienne – tłumaczy Kinga Bachar.