Zastosowanie przemysłowych mieszanek pełnoporcjowych w żywieniu trzody chlewnej wciąż jest specyfiką dużych ferm. Mniejsze gospodarstwa bardzo często przygotowują pasze na bazie samodzielnie wyprodukowanych (bądź zakupionych) zbóż, z dodatkiem koncentratów lub surowców wysokobiałkowych pochodzących z zakupu. Rozwiązanie takie jest w większości przypadków uzasadnione – przy prawidłowo skomponowanej recepturze i odpowiedniej technologii produkcji, pasze takie cechują się podobną wartością żywieniową co mieszanki przemysłowe, a są przy tym tańsze.

Niestety, produkując samodzielnie pasze dość łatwo popełnić można błędy. O ile istnieje wiele opracowań wskazujących krytyczne punkty w przygotowywaniu receptur paszy, tak zapomina się niekiedy, że wartość żywieniową mieszanek dla trzody bardzo łatwo można pogorszyć przez niewłaściwe jej przygotowanie. Jak pisaliśmy kilka dni temu bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na wartość paszy jest jej prawidłowe rozdrobnienie. Nie należy też zapominać o prawidłowym przebiegu procesu mieszania paszy. Wykorzystywane są do tego różnego rodzaju mieszalniki. Mogą mieć one konstrukcję pionową, lub poziomą. Częściej spotykanym rozwiązaniem jest wykorzystanie mieszalnika pionowego, choć niektórzy wskazują na to, że to mieszalniki poziome produkują bardziej jednorodną mieszankę. Niezbędnym elementem mieszalni pasz, jest również waga umożliwiająca precyzyjne dozowanie składników paszy. Spośród czynników decydujących o stopniu wymieszania paszy, podstawowym jest czas mieszania.   Zbyt krótki czas pracy mieszalnika sprawi, że pasza będzie nierównomiernie wymieszana, z kolei zbyt długie mieszanie może niekiedy doprowadzić do rozwarstwienia paszy. Czas mieszania paszy zależy w głównej mierze od parametrów wykorzystywanego mieszalnika.

Punktem krytycznym mogącym obniżyć wartość paszy, a niekiedy nawet szkodzącym zwierzętom, jest dozowanie dodatków paszowych. Ich udział w paszy jest bowiem niewielki (nie przekracza kilku procent), i niewłaściwe wymieszanie paszy może sprawić, że część zwierząt otrzyma zbyt niską lub zbyt wysoką dawkę dodatku. Aby tego uniknąć przed podaniem dodatków do mieszalnika należy przygotować tzw. przedmieszkę, czyli użyte w recepturze dodatki wymieszać z niewielką ilością paszy i dopiero taką mieszaninę dodać do mieszalnika.

Problemy sprawia niekiedy także natłuszczanie paszy. Zabieg ten jest często stosowany celem podnoszenia wartości energetycznej paszy. Jednak ze względu na płynny stan skupienia olejów, wymaga on zastosowania dodatkowych instalacji natłuszczających. Bezpośrednie podanie oleju do mieszalnika, spowoduje zbrylanie składników paszy i nierównomierne wymieszanie tłuszczu z pozostałymi surowcami. Dlatego też, jeżeli planujemy prowadzić w gospodarstwie natłuszczenie paszy warto jest zainwestować w zakup tzw. natłuszczarki. Ceny takich urządzeń zaczynają się od około 4 000 zł. 

Podobał się artykuł? Podziel się!