Pod koniec tego roku mają wejść w życie nowe równania dla aparatu Sydel CGM, który w większości ubojni ocenia mięsność tusz. Zgłoszony do zatwierdzenia wzór zwiększa procent mięsności jedynie dla tych tuczników, które mają wysokość oka polędwicy 65mm i mniejszą. Natomiast tuczniki z większą grubością polędwicy mogą stracić na ocenie mięsności tuszy nawet o 1,1 proc.

- Ustalane w 2004 r. wartości dla równania regresji oceniającego mięsność tusz, w zbyt małym stopniu brały pod uwagę wpływ pomiaru grubości polędwicy na zawartość mięsa w tuszy. Jednak argumentem, który przemawaiał za taką formą równania był fakt, że w tamtym czasie tuczniki w kraju nie były tak wyrównane pod względem wyników oceny rzeźnej jak teraz. Dlatego obecna zmiana nie spełnia oczekiwanego przez tyle lat dokładniejszego szacowania zawartości chudego mięsa w tuszy – mówi Bogumił Rój, prezes grupy producentów trzody chlewnej Rol-Kon.

Trudno zrozumieć, że producenci, którzy ponoszą duże nakłady finansowe by produkować tuczniki o dużej powierzchni oka polędwicy i jednocześnie mięsności tusz nie będą nagradzani za bardzo dobre wyniki. Mija się to z dotychczasowym celem, jaki przez lata towarzyszył pracom hodowców zwierząt zarodowych.