- Zdecydowałem się na zakup wagi przelotowej, aby oceniać wyniki produkcyjne swojego stada. Do tej pory to się sprawdzało czasami pasza była droga, a tak naprawdę lepsze efekty w wadze zwierząt nie były widoczne. Dlatego od kilku lat regularnie ważę swoje prosięta w momencie odsadzenia, a następnie po dwóch tygodniach, ponieważ w tym czasie zawsze staram się podawać im najlepszą jakościowo paszę – tłumaczy Piotr Jędrzejczak.

- Wszystkie dane zbieram w arkuszu Excela, po kilku latach mam już porównanie które mieszanki sprawdzają się lepiej, a które gorzej. Pomiary wykonuję regularnie na kilku miotach ze stada – mówi producent. Mimo, że pan Piotr stara się nie oszczędzać na zwierzętach w okresie odsadzenia to podkreśla, że nie zawsze drogie mieszanki paszowe dawały dobre efekty.