Wszystko zaczęło się od powiększania produkcji. Piotr Janicki nie miał miejsca na terenie gospodarstwa, aby dostawić dodatkowy budynek inwentarski. Dlatego problem rozwiązał w inny sposób, dobudował dodatkowe piętro.

Pomysł ściągnąłem od znajomego  z pobliskiej miejscowości, u niego ten system się sprawdził dlatego długo się nie zastanawiałem i powieliłem to rozwiązanie. Teraz odsadzone prosięta trafiają do specjalnie przygotowanych kojców na piętrze, a zjeżdżają z nich około 50 kg tuczniki. Transport z dołu na górę i odwrotnie jest możliwy dzięki windzie, którą sam wykonałem – mówi Piotr Janicki z Siemiedlemina.

Prosięta, a później tuczniki są transportowane w dużych skrzyniach wstawianych na zrobionej własnoręcznie przez producenta świń elektrycznej windzie. Producent podkreśla, że świnie są spokojne przy transporcie.

Kojce umieszczone na piętrze są urządzone w całości na rusztach plastykowych. Podłoga jest umieszczona około 60 cm wyżej niż podłoga korytarza ze względu na umieszczenie wanien na gnojowicę zaraz pod rusztami. Podobał się artykuł? Podziel się!