W produkcji żywca wieprzowego istnieje wiele czynników na które nie mamy realnego wpływu: nie możemy zmienić choćby cen skupu tuczników, czy wydatków związanych z zakupem pasz. Możemy jednak skutecznie zarządzać wynikami osiąganymi przez stado. Nie osiągniemy jednak tego bez ich starannego raportowania – mówił podczas konferencji Alltech Mycotoxin Management Blitz, Michał Bajkowski z firmy Alltech.

Nawet prosta dokumentacja daje nam obraz w jakiej kondycji znajduje się nasze stado. Z łatwością pozwala również określić w którym etapie produkcji występują czynniki ograniczające osiągane wyniki. Na przykład wiedza, że przy wysokiej skuteczności krycia rodzi nam się mało prosiąt może wskazywać na wystąpienie chorób wirusowych – tłumaczył.

Dokładne raportowanie wyników pozwala również dostrzec zjawiska, których nie zobaczymy „gołym okiem”. Chodzi tu na przykład o nieznaczny spadek pobrania paszy. Szybkie dostrzeżenie problemu pozwala nam w krótkim czasie wprowadzić działania korygujące.

Im więcej parametrów uwzględniamy w naszej dokumentacji tym lepiej: dokumentacja stada podstawowego powinna zawierać datę inseminacji i dane knura, datę porodu wraz z uwzględnieniem liczby prosiąt żywo i martwo urodzonych, datę odsadzenia i masę odłączonego miotu. Pamiętajmy też o dokładnym raportowaniu poziomu upadków.

Dokumentacja stada towarowego przede wszystkim powinna zawierać czas tuczu, ilość sprzedanych tuczników oraz ich wagę, a także poziom upadków z uwzględnieniem grupy wiekowej w jakiej nastąpiły. Zadbajmy też o staranne raportowanie zużycia paszy. Wszystkie te dane pozwalają nam obliczyć ile kosztuje nas wyprodukowanie kilograma żywca, a bez tej wiedzy nie da się ocenić ile zarabiamy na produkcji.

Niestety, jak mówił Bajkowski, wciąż jest wielu producentów których trudno jest przekonać do starannego prowadzenia dokumentacji. A szkoda, dzięki dokładnemu raportowaniu parametrów produkcji, niekiedy w prosty sposób można poprawić opłacalność chowu.

Podobał się artykuł? Podziel się!