Jak donosi "Głos Wielkopolski", rolnicy z okolic Leszna protestują przeciwko dramatycznie niskim cenom żywca wieprzowego. - Za kilogram żywca dostajemy w skupie 2,80 złotych. Aby produkcja stała się opłacalna cena musiałaby być mniej więcej o złotówkę wyższa - cytuje  Leszka Prałata, rolnika z Nowej Wsi "Głos Wielkopolski".
Zdaniem dziennika, rolnicy nie mają wątpliwości że to wina rządu oraz dużych zakładów mięsnych, które narzucają niskie ceny. Cytowani przez gazetę hodowcy zapowiadają, że są gotowi zaostrzyć akcję protestacyjną, nie chcą jednak blokować dróg - Nie zamierzamy łamać prawa. Nie chcemy by rolnicy byli stawiani przed sądem - podkreśla w wypowiedzi dla "Głosu Wielkopolskiego" Krzysztof Kwiatoń, koordynator międzygminnego komitetu protestacyjnego Na wczorajsze spotkanie został zaproszony wicepremier Andrzej Lepper oraz przedstawiciele sześciu dużych zakładów mięsnych z regionu leszczyńskiego. Jak zauważa dziennik, żaden z nich się jednak w Nowej Wsi nie pojawił.

Źródło: "Głos Wielkopolski"

Podobał się artykuł? Podziel się!