Raport z holenderskich badań informuje, że powstała wieprzowina nie nadaje się jeszcze do spożycia, ponieważ przypomina miazgę mięśniową, co raczej nie zachęca do jedzenia. Teraz trzeba zdaniem naukowców popracować więcej nad technologią, aby przyszły produkt nie odbiegał swoim wyglądem i smakiem od tradycyjnego mięsa.

- Gdybyśmy mieli możliwość pobierania komórek mięśniowych od świń i potem mogli namnażać je aż do powstania masy mięśniowej, to moglibyśmy ograniczyć liczbę tuczonych świń o około milion sztuk. Tyle samo wieprzowiny można byłoby potencjalnie zsyntetyzować w laboratorium - mówi Mark Post, biolog z Uniwersytetu w Maastricht, zaangażowany w ten projekt badawczy. Zwolennicy projektu podkreślają również, że zmniejszenie intensywności produkcji naturalnej wieprzowiny będzie miało pozytywny wpływ na ograniczenie efektu cieplarnianego i zmniejszenie problemu wyżywienia ludzkowści.

- Przyjemność jedzenia mięsa związana jest z jego strukturą, czyli zawartością tkanki mięśniowej oraz tłuszczowej - wskazuje biochemik Peter Ellis i pyta. - Czy może ona być w ogóle replikowana? A na to nie ma jeszcze odpowiedzi?

Wielu naukowcy zastanawia się także, czy takie mięso nie będzie zagrożeniem dla zdrowia człowieka, a przede wszystkim jakie skutki może ta technologia wywołać w odniesieniu do zwykłych rolników.

Źródło:PigProgress/farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!