W rozmowie z jednym z hodowców prosiąt dowiedzieliśmy się, że w tym regionie coraz więcej gospodarstw nie radzi sobie z utrzymaniem produkcji świń i decyduje się na całkowite jej zamknięcie.

ZŁE NASTROJE PRODUCENTÓW ŚWIŃ Z WIELKOPOLSKI
- Zawsze czuliśmy się związani emocjonalnie z produkcją zwierzęcą, ponieważ kochamy zwierzęta i tak naprawdę tej pracy poświęcamy całe swoje życie. Dlatego jest nam coraz trudniej przyglądać się sytuacji, jaka dotyka nie tylko naszą miejscowość, ale też pozostałe gminy. Dawniej wiele pobliskich wsi słynęło z produkcji trzody chlewnej. Teraz wielu rolników zaczyna otwarcie mówić, że tak naprawdę to nie wiadomo, czy będą kontynuować produkcję do końca tego roku - mówi Alfred Ciszewicz producent prosiąt z Małachowa w Wielkopolsce. Nastroje wśród okolicznych producentów prosiąt są gorzej niż złe. Niektórzy już zaniechali produkcji prosiąt, z kolei inni ciągle rozważają taką decyzję. - Nie pamiętam, aby kiedykolwiek było aż tak źle. Liczba producentów zmniejsza się z miesiąca na miesiąc. Niestety nikt tak naprawdę o tym głośno nie mówi - podkreśla rolnik.