Kwas L-askorbinowy, znany szerzej jako witamina C jest niezwykle ważny do prawidłowego funkcjonowania organizmu zwierzęcego. Bierze udział w utrzymaniu równowagi oksydo – redukcyjnej, jako silny przeciwutleniacz wykazuje działanie detoksykujące, bierze udział w procesie krzepnięcia krwi oraz wspomaga działanie układu immunologicznego. Jednak w odróżnieniu od organizmu ludzkiego, świnie potrafią samodzielnie syntetyzować witaminę C. W tej sytuacji suplementacja tego związku pozornie wydaje się niepotrzebna. Tylko pozornie. W sytuacji gdy zwierzęta narażone są na negatywne działanie czynników zewnętrznych, lub znajdują się w sytuacji stresowej ilość endogennej witaminy C nie pokrywa zapotrzebowania zwierząt.
W wielu opracowaniach mówi się o konieczności suplementacji witaminy C w przypadku narażenia zwierząt na działanie stresu cieplnego. Trudno temu zaprzeczyć – działanie tego związku skutecznie ogranicza bowiem podatność organizmu na niekorzystne działanie środowiska. Upały to jednak nie jedyna sytuacja, w której zwierzętom warto jest podawać witaminę C. Ogranicza ona bowiem skutki stresów również na inny podłożu. Witaminę C warto jest podawać zwierzętom podczas zmian paszy, w czasie przemieszczania wewnątrz obiektu, ale również przed- i po przewozie zwierząt. Warto ją również stosować w okresie rekonwalescencji po infekcjach na różnym tle.
Witaminę C można podawać zwierzętom wraz z paszą, lub przy pomocy specjalnych dozowników dodawać ją do wody. Dla tuczników dzienna dawka witaminy C wynosi około 300 – 400 mg. Nie należy jej przekraczać, wprawdzie kwas L-askorbinowy nie jest toksyczny, jego nadmiar spowoduje jednak zahamowanie syntezy witaminy w organizmie zwierząt. W handlu witamina C dostępna jest najczęściej w postaci proszku, a cena tego typu preparatów wynosi około 40 zł/kg.

Podobał się artykuł? Podziel się!