Źródłem zawleczenia choroby mogą być też resztki zakażonego jedzenia z innych krajów, środki transportu jeżdżące do i z Rosji i Białorusi oraz przemyt żywności.

ASF od 2007 r. jest w Rosji, w 2012 r. pojawił się na Ukrainie, a w tym roku oficjalnie odnotowano dwa ogniska afrykańskiego pomoru świń na Białorusi. Jedno z ognisk ASF wykryto 160 km od naszej granicy i 40 km od litewskiej. Najbardziej zagrożone są województwa wschodnie, głównie lubelskie i podlaskie oraz częściowo mazowieckie.

- W pasie przygranicznym o szerokości 40 km, od marca 2012 r. monitorujemy sytuację w zakresie zagrożenia afrykańskim pomorem świń ze strony dzików. Jak na razie zbadaliśmy 400 próbek, które pochodziły głównie od zwierząt odstrzelonych, oczywiście wszystkie były ujemne - wyjaśnia lek. wet. Mirosław Czech Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. zdrowia zwierząt i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, WIW w Białymstoku.

Pozostałe działania Inspekcji Weterynaryjnej w zakresie ochrony przed zawleczeniem tego niebezpiecznego wirusa na teren naszego kraju dotyczą działań na granicy.

Jak podaje Mirosław Czech na terenie województwa podlaskiego znajduje się 15 tys. stad trzody chlewnej, w których jest około 500 tys. szt. trzody chlewnej.

- Zabezpieczamy przejścia graniczne. Podróżni są kontrolowani, obowiązuje zakaz przewożenia jakiejkolwiek żywności pochodzenia zwierzęcego, jest ona konfiskowana. Pojazdy przejeżdżają przez maty dezynfekcyjne, również buty podróżnych są dezynfekowane. Nie brakuje też podejmowanych działań informacyjnych wśród podróżujących na granicy jak i rolników w terenie – tłumaczy doktor Czech.

W przypadku wystąpienia choroby jest ona zwalczana z urzędu, wiąże się z
koniecznością bezwzględnego wybicia stad świń, w których wybuchnie ognisko.

- W takich przypadkach zwierzęta są utylizowane na koszt państwa. My również, jakiś czas temu zakupiliśmy sprzęt niezbędny, przy postępowaniu w przypadku decyzji o utylizacji – dodaje Mirosław Czech.

Podobał się artykuł? Podziel się!