Nasiona soi kuszą nas dużą zawartością białka ok. 35-40 proc. w s.m. i tłuszczu 18-25 proc. w s.m. Mimo tego, że są atrakcyjnym źródłem białka i tłuszczów to jej surowe nasiona posiadają sporo składników antyodżyczych.

Duża część tych związków ma naturę termolabilną, co oznacza że są nieodporne na ogrzewanie. Dlatego działając wysoką temperaturą udaje się unieczynnić : inhibitory trypsyny, lektyny, czy hemaglutyniny, co ostatecznie poprawia wartość pokarmową nasion.

Poziom strawności poszczególnych składników zależy w dużej części od wybranego procesu obróbki nasion soi tj. ekstruzja, gotowanie, prażenie, ekspandowanie, ale też od innych czynników jak odmiana soi, wielkość cząsteczek, temperatura, czas, ciśnienie i wilgotność. Warto jednak zauważyć, że nigdy nie uda się całkowicie wyeliminować tych składników z paszy, powodem są zbyt wysokie koszty energii podczas ogrzewania ale też nieodwracalne niszczenie białka.

Zrozumiałe jest, że nasiona soi należy ogrzać przed podaniem świniom. Tutaj chodzi nie tylko o składniki antyodżywcze, które mogą być szkodliwe i ograniczać przyswajalność składników odżywczych ale również fakt, że badania naukowców wskazują, że skarmianie surowych nasion soi powoduje zmniejszenie dziennego pobrania paszy przez tuczniki o około 10 proc., obniżenia dziennych przyrostów zwierząt o około 270 g/dobę, pogorszenia wyników w wykorzystaniu paszy na kg przyrostu o 0,5.

Testuje soje

Mimo tego, że wiele przemawia za tym, aby jednak nie podawać tucznikom surowych nasion soi to Paweł Grześkowiak z Grąbkowa w woj. wielkopolskim postanowił skarmiać surowe, wyłącznie ześrutowane ziarno soi. Wszystko zaczęło się od tego, że rolnik na początku kierował się przede wszystkim poprawą struktury swojej gleby, a soja świetnie się do tego nadaje. W zeszłym roku postanowił obsiać niewielki areał swojego pola soją. Teraz zebrane ziarna w postaci śruty trafiają do paszy dla tuczników. Grupa żywionych zwierząt w ten sposób waha się od 150 do 200 szt.

- Szukałem alternatywy dla poprawy użyźnienia gleby, a poza tym źródła tańszego białka w paszy dla zwierząt. W zeszłym roku na uprawę soi przeznaczyłem jedynie 1,5 ha. Plon wyniósł średnio od 2,5 do 3 t/ha. Teraz po ześrutowaniu zebranego ziarna soi dodaję ją do mieszanki paszowej, w ilości ok. 50 kg/t przygotowywanej paszy. Soja oprócz śrutowania nie jest poddawana żadnym innym zabiegom. Jednak do przygotowywanej paszy dodaję od 3 do 7 l/t Efektywnych Mikroorganizmów - wyjaśnia producent.