Inwazja wirusa w gospodarstwie spowodowała nagłe załamanie się wyników produkcyjnych, w szczególności rozrodu. Pan Tomasz podkreślił, że choroba objawiała się prawie we wszystkich grupach technologicznych. Rodzące się prosięta były osłabione oraz miały niską masę urodzeniową. Wpłynęło to również na zwiększenie się odsetka martwych prosiąt. Cherłactwo występowało także u warchlaków.

Wirus nie ominął przede wszystkim  macior, głównym objawem były późne poronienia. Wszystko wyjaśniła szczegółowa analiza krwi i próbek z gospodarstwa, które wskazały pojawienie się cirkowirozy.

Wyniki laboratoryjne nie pozostawiły wątpliwości w gospodarstwie został wykryty wirus PCV2, który jest czynnikiem etiologicznym takich zespołów chorobowych jak poodsadzeniowy wielonarządowy zespół wyniszczający (PMWS), zespołu zaburzeń w rozrodzie oraz zespołu zaburzeń przewodu pokarmowego u warchlaków i tuczników. Dodatkowo podejrzewa się, że PCV2 może być główną przyczyną rozrostowego martwicowego zapalenia płuc.  

Analizowane próby krwi wskazały, że w gospodarstwie znajduje się cirkowirus świń, dodatkowo potwierdzono występowanie Mycoplasma hypopneumoniae. W trakcie badań lekarz weterynarii przeprowadził sekcję padłych zwierząt, w płucach wykryto znaczne zmiany chorobowe – mówi Sołtyszewski.

W rozmowie hodowca podkreślał, że w największym stopniu objawy występowały u świń rasy duroc – dosłownie tak jakby miały słabszą odporność – dodaje hodowca. Trudno powiedzieć, dlaczego u świń wbp i pbz choroba nie zrobiła aż tak dużego spustoszenia.

Po jednoznacznej diagnozie koniecznością było zmodyfikowanie dotychczasowego programu szczepień, jaki był prowadzony w gospodarstwie. Lochy były szczepione na: parwowirozę, różycę i ZZZN. Przed wejściem do porodówki były odrobaczane. Lekarz weterynarii regularnie przeprowadzał oględziny wszystkich grup technologicznych we wszystkich sektorach produkcyjnych, aby zweryfikować występowanie jednostek chorobowych.

W tamtym czasie, nie było potrzeby, aby zwiększać blok szczepień, ponieważ nie było żadnych przypadków chorób zakaźnych z objawami klinicznymi. Po wykryciu nowego wirusa w gospodarstwie, do planu szczepień w trybie natychmiastowym wprowadzono szczepionkę przeciwko cirkowirozie i mykoplazmozie.

Teraz stado loch jest szczepione raz na pół roku. Profilaktyka nie ominęła również prosiąt. Swoje dawki szczepionek przeciwko M. hypopnemoniae i cirkowirozie dostają w trzecim tygodniu życia.  

Znacząca poprawa była widoczna już po wprowadzeniu dodatkowych szczepionek – tłumaczy pan Tomasz. Po zastosowaniu leczenia i szczepień, zaczęło się rodzić więcej prosiąt, nie były już tak cherlawe jak wcześniej i przede wszystkim przestały występować już problemy z poronieniami.