Przyczyn pogarszającej się kondycji finansowej należy upatrywać w trudnych warunkach rynkowych. W ostatnich latach nad branżą producentów i przetwórców mięsa i wędlin zawisły czarne chmury. Wszystko to m.in. za sprawą afery solnej, międzynarodowego skandalu związanego z fałszowaniem mięsa, zakazu uboju rytualnego, wykryciem w Polsce ognisk wirusa afrykańskiego pomoru świń, czy zakazie importu do Rosji wieprzowiny dla polskich zakładów mięsnych.

Zgodnie z przepisami sanitarnymi, aby polskie zakłady mogły ponownie eksportować mięso do Rosji, wirus nie może zostać wykryty w następnych trzech latach na terenie Unii Europejskiej.

Utrzymanie przez Rosjan tak długiego zakazu w bezpośredni sposób wpływa na kondycję polskich eksporterów mięsa. Tym bardziej, że polskie zakłady mięsne nie mogą także wysyłać mięsa wieprzowego do największych krajów azjatyckich, które razem z Rosją, Kazachstanem i Białorusią odpowiadają za połowę zagranicznej sprzedaży wieprzowiny z naszego kraju. Nałożone przez Rosjan embargo to wielki cios dla rynku, którego zbyt dodatkowo został mocno ograniczony przez wprowadzenie w roku ubiegłym zakazu uboju rytualnego.

Według Bisnode Polska - należałoby szukać nowych rynków zbytu. A to jest coraz trudniejsze. Wejście na perspektywiczne w rozwoju rynki Afryki, krajów arabskich czy obydwu Ameryk może zająć nawet kilka lat. Także zwiększenie eksportu mięsa przez polskie zakłady do krajów Unii Europejskiej może okazać się zadaniem ponad miarę. Głównie za sprawą małej konkurencyjności polskich produktów w stosunku do tych z Niemiec, krajów Beneluxu czy tych z południa Europy. Te średnio wytwarzają o jedną trzecią więcej mięsa niż w Polsce.

Ponad to w tych krajach w przeciwieństwie do naszego rodzimego rynku obowiązuje standaryzacja w produkcji. To znacznie przyspiesza i ułatwia cały cykl począwszy od uboju poprzez przetwórstwo a kończąc na sprzedaży gotowych wyrobów. Do tego dochodzi znaczne rozdrobnienie na polskim rynku, które też ma znaczenie dla cen wyrobów. A te są blisko 10 proc. droższe w porównaniu z tymi z krajów Europy Zachodniej.

Katastrofalna sytuacja znajduje swoje odzwierciedlenie w twardych danych liczbowych Agencji Rynku Rolnego, która na podstawie wstępnych danych Ministerstwa Finansów wyliczyła, że w okresie styczeń - październik 2014 roku Polski eksport żywca, mięsa, tłuszczów i przetworów wieprzowych spadł o 11 proc. w skali roku do 516 tys. Import natomiast wzrósł do 682 tys. ton wobec 679 tys. ton w analogicznym okresie roku ubiegłego.