W organizmie tucznika, o masie 100 kg, znajduje się około 0,5 kg fosforu. W zdecydowanej większości pierwiastek ten zgromadzony jest w tkance kostnej. W postaci soli wapniowych, odpowiada za mineralizację kośćca. Jego rola w organizmie nie kończy się jednak na nadaniu kościom wytrzymałości mechanicznej. Jako składnik adenozynofosforanów, bierze udział w procesach energetycznych organizmu. Bierze także udział w metabolizmie węglowodanów, białek i tłuszczów. Jako składnik kwasów nukleinowych, odpowiada za prawidłowe przekazywanie informacji genetycznej. Niedobory fosforu, prowadzą do zaburzenia równowagi kwasowo – zasadowej organizmu, łamliwości kości i zaburzeń wzrostu. Mogą również negatywnie wpływać na parametry rozrodu zwierząt. Pasze roślinne, zawierają na ogół dość wysoką zawartość fosforu, jednak w przeważającej ilości występuje on w formie związków fitynowych. Są to organiczne połączenia fosforu, tylko w nieznacznym stopniu trawione w przewodzie pokarmowym świń, Dlatego też, strawność fosforu w paszach roślinnych, szacuje się na 10-40 proc. Lepiej strawny jest fosfor pochodzący z pasz zwierzęcych, takich jak mączki rybne, czy mączka z krwi. Cennym źródłem strawnego fosforu, są również drożdże pastewne. Surowce te, stanowią jednak zazwyczaj niewielki procent składu mieszanki paszowej, i nie zaspokajają zapotrzebowania zwierząt w fosfor.

Niedobór pierwiastka można uzupełnić przy udziale pasz pochodzenia mineralnego. Mowa tu o fosforanach paszowych, otrzymywanych z skał fosforytowych. W zależności od pochodzenia, zawierają one 17-20 proc. fosforu, którego strawność waha się w granicach 70-90 proc. Dodatki mineralne stosować należy jednak wyłącznie jako uzupełnienie. W pierwszej kolejności wykorzystać należy fosfor fitynowy, naturalnie obecny w roślinach. Dostępność pierwiastka związanego w niestrawnych fitynianach, umożliwia dodatek enzymu – fitazy. Związek ten katalizuje reakcję rozkładu fitynianów, dzięki czemu fosfor fitynowy może być trawiony przez świnie. Niesie to ze sobą podwójną korzyść. Po pierwsze, wykorzystanie fosforu naturalnie występującego w roślinach paszowych ogranicza konieczność stosowania dodatków mineralnych. Po drugie – zmniejsza się ilość fosforu wydalanego wraz z odchodami. Choć fosfor jest cennym składnikiem nawozów naturalnych, w przypadku niewłaściwego ich przechowywania, może stanowić zagrożenie dla środowiska. Po przedostaniu się do wód, sprzyja ich „zakwitaniu” – eutrofizacji. Dlatego też, ważne jest, aby fosfor obecny w paszach, był w możliwie jak najwyższym stopniu wykorzystany. Stosując fitazę, pamiętajmy o podstawowych zasadach stosowania enzymów – precyzyjnym dozowaniu i dokładnym wymieszaniu z paszą. Jeżeli pasze poddajemy obróbce cieplnej, enzym dodajemy po jej wystudzeniu. 

Podobał się artykuł? Podziel się!