PRZEGLĄD PRASY: Policję o tym makabrycznym procederze poinformowali sąsiedzi we wrześniu zeszłego roku. Zaniepokoił ich straszliwy fetor, który unosił się nad ich miejscowością.

Na miejscu mundurowi znaleźli prawie 50 wycieńczonych świń, między którymi leżały padnięte sztuki. Zwierzęta od kilku dni nie miały co jeść i pić. Weterynarz zdecydował, że stan zdrowia tych prosiąt, które przeżyły, jest tak zły, że trzeba je uśpić, by się więcej nie męczyły.

Właściciel zwierząt został zatrzymany. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", suwalski sąd za znęcanie się nad zwierzętami skazał go na więzienie w zawieszeniu, 1,5 tys. zl grzywny i wpłatę 500 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Białystok