Decyzja o przywróceniu dopłat do prywatnego przechowalnictwa wieprzowiny zapadła na posiedzeniu Specjalnego Komitetu ds. Rolnictwa Rady UE w połowie września br. Tym razem rozszerzono zakres produktów kwalifikujących się do otrzymania wsparcia o niektóre elementy, które wyjątkowo trudno zbyć po zamknięciu rynku rosyjskiego, jak np. świeży smalec.

Jak podaje FAMMU/FAPA - Belgia, Francja, Dania i Holandia ubiegają się o objęcie mechanizmem również inne elementy – jak tłuszcz, podroby i nóżki wieprzowe. Tym razem zwiększono też stawkę dopłat o 20 proc., aby zachęcić do wprowadzania do magazynów wyższych ilości produktów niż podczas marcowej edycji. Niższe stawki będą dotyczyły świeżego smalcu, ponieważ jego składowanie jest mniej kosztowne. Komisja nie zamierza wprowadzać pułapu dla wieprzowiny, lecz chce na bieżąco monitorować sytuację i oceniać wpływ dopłat na rynek i na tej podstawie określić właściwy moment zakończenia stosowania mechanizmu.

Ostatnio mechanizm dopłat do prywatnego przechowalnictwa został uruchomiony w marcu br. wycofano wówczas z rynku 64 tys. wieprzowiny, a koszt operacji wyniósł 17 mln euro. Mechanizm nie cieszył się jednak zbyt dużym zainteresowaniem krajów UE - w porównaniu do wcześniejszej edycji z 2011 r.

Mimo tego, w największym stopniu w pierwszej połowie 2015 r. skorzystały z tego, takie kraje jak: Dania, Hiszpania, Niemcy, Polska i Włochy. Wprowadzenie dopłat do przechowalnictwa wieprzowiny miało wesprzeć wyjątkowo niskie ceny europejskiej wieprzowiny, które znacznie spadły po nałożeniu embarga przez Rosjan na unijne produkty, jeszcze w 2014 r.