Obowiązek zapewnienia zwierzętom dostępu do przedmiotów absorbujących ich uwagę wprowadzono blisko półtora roku temu. I choć dla ludzi niezwiązanych z rolnictwem był to jeden z tzw. „unijnych absurdów” obiektywnie przyznać należy że wyposażenie kojców w takie przedmioty jest całkowicie uzasadnione. Już na długo przed wprowadzeniem wymogu, producenci umieszczali w kojcach różnego rodzaju przedmioty na których zwierzęta mogły skupić swoją uwagę. Świnie są bowiem zwierzętami niezwykle inteligentnymi i ciekawość pcha je do stałego poznawania otoczenia. Jeżeli nie mają na czym skupić swojej uwagi – co zdarza się szczególnie w bezściołowych systemach utrzymania, gdzie możliwość rycia ograniczona jest do minimum – częściej zdarzają się przypadki agresji pomiędzy osobnikami. Straty z tego tytułu są ogromne: pogryzienia prowadzą do wydłużenia okresu tuczu, wyższych kosztów opieki weterynaryjnej, konieczności izolowania ofiar (jak i napastników), a nierzadko agresja w stadzie jest przyczyną wyższego poziomu śmiertelności. Widać więc że umieszczenie „zabawek” w kojcach nie jest wcale absurdem lecz koniecznością.
Wiele sklepów posiada w swojej ofercie różnego rodzaju zabawki takie jak gryzaki czy piłki. Wykonane są one z trwałego tworzywa, dzięki czemu cechuje je wysoka wytrzymałość. Niektóre z nich dostosowane są do zawieszenia na specjalnych łańcuszkach. Koszt takich zabawek nie jest wygórowany, waha się w granicach 30 – 40 zł.
Zakup zabawek nie jest jednak niezbędny: równie dobrze sprawdzają się przedmioty obecne w każdym gospodarstwie. Świnie bardzo chętnie bawią się pustymi, zakręconymi butelkami typu pet, choć przyznać trzeba że ten rodzaj zabawki nie jest zbyt trwały. W kojcach umieszczać można również różnego rodzaju piłki, czy grubsze kawałki drewna.

Podobał się artykuł? Podziel się!