W okresie letnim szczególnie należy zadbać o prawidłową ilość pobieranej paszy. W praktyce oznacza to karmienie wielokrotnie w ciągu dnia, a nawet w nocy, kiedy jest zdecydowanie chłodniej.

Doświadczenia terenowe wskazują, iż bardzo dobre efekty osiąga się karmiąc zwierzęta na mokro. Wymaga to jednak od nas dużej dyscypliny sanitarno-higienicznej, gdyż zalegające w karmnikach niedojady bardzo łatwo się psują.  

Wraz ze spadkiem spożycia paszy należy zadbać o zwiększenie zawartości makro i mikroelementów, tak, aby mniejsza ilość dawała odpowiednie poziomy substancji odżywczej.

Warto również sięgnąć po ziołowe dodatki stymulujące apetyt. Bardzo dobre wyniki daje podawanie np. wyciągu z czosnku. Oprócz zwiększania żerności mamy jednocześnie naturalne działanie antybiotyczne, co w sytuacji zmniejszonej odporności wywołanej stresem cieplnym również nie pozostaje bez znaczenia.

Podczas upałów zaleca się również podawanie zwierzętom doustnie witaminy C, a w momencie odsadzania od prosiąt beta karotenu bądź witaminy A.

Lochy w ciąży również są niezwykle wrażliwe na wahania temperatur. Stres cieplny może u nich wywoływać poronienia, rodzenie martwych, słabych prosiąt, bądź też zamieranie zarodków we wczesnym etapie ciąży i konieczność powtórek.

Stres cieplny nie pozostaje też bez znaczenia dla innych grup technologicznych. Mechanizm zaburzeń jest taki sam, jednak przynosi inne konsekwencje. Zaburzenia apetytu powodują przede wszystkim gorsze przyrosty, co za tym idzie również gorsze wykorzystanie paszy, a więc więcej zużytej paszy na kilogram przyrostu.

Stres cieplny stanowi przyczynę hipertermii. Zarówno naturalne mechanizmy obronne organizmu (pocenie, zianie) jak i behawioralne (tarzanie w błocie, kale, moczu) zwiększają oddawanie ciepła, jednak w dramatycznie niekorzystnych warunkach termicznych otoczenia i długo działającego stresu cieplnego temperatura wewnętrzna może osiągnąć temperaturę letalną. Następstwem może być wtedy śmierć zwierzęcia. Podobał się artykuł? Podziel się!