W czesne porody, mało liczne mioty, poronienia czy częste powtórki rui to nierzadko objawy różnych zakażeń wirusowych świń. Niestety, nie zawsze profilaktyka chorób jest doceniana przez osoby prowadzące produkcję, szczególnie w okresach, kiedy na każdym kroku szuka się cięcia kosztów. Jednak zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Choroby wirusowe dotykające stada świń rozprzestrzeniły się bardzo szybko w ostatnich dziesięcioleciach. Głównymi powodami takiego stanu rzeczy są szybko postępująca globalizacja oraz intensywna wymiana handlowa - zwierząt, pasz, nasienia knurów i wielu innych materiałów wykorzystywanych w codziennej produkcji świń. Często ścieżki czy wektory przenoszenia chorób pomiędzy krajami lub kontynentami nie zostają rozpoznane. Pewne jest wyłącznie to, że jeżeli nagle wystąpi nowa choroba w danym kraju, to prędzej czy później wirus zacznie się rozprzestrzeniać. Jeżeli mamy narzędzia, jakim są dzisiaj skuteczne szczepionki przeciwko powszechnie występującym wirusom, to warto z nich skorzystać. Na pewno nie dotyczy to wszystkich preparatów, jednak podjąć decyzję i przeanalizować tę kwestię powinien lekarz weterynarii opiekujący się stadem. Dlatego zawsze warto ocenić dokładnie status zdrowotny stada i dopasować do niego program profilaktyki.

NAJCZĘSTSZE ZAGROŻENIA

Według raportu Uniwersytetu Stanowego Iowa w USA wirusy są coraz częstszą przyczyną problemów i strat w rozrodzie świń. Na podstawie badań materiału z ronień świń, gromadzonego w latach 2003-2010, stwierdzono, że najczęstszą przyczyną zaburzeń były zakażenia wywołane przez:

wirusa zespołu rozrodczo-oddechowego świń (PRRSV),

cirkowirusa świń typu 2 (PCV2),

parwowirusa świń (PPV),

rzadziej wirusa grypy świń (SIV).

Oczywiście, jest jeszcze szereg wirusów, które mogą powodować poważne zakażenia, ale nie są już tak popularne albo też wywołane przez nie choroby zalicza się po prostu do zwalczanych z urzędu, a wówczas wybuch ogniska wiąże się z wygaszeniem produkcji. Należą do nich np.: wirus zapalenia mózgu i mięśnia sercowego, choroby Aujeszkyego (ADV) czy klasycznego pomoru świń (CSF). Nowym i poważnym zagrożeniem jest również wirus epidemicznej biegunki świń (PEDV), który dotyka także sekcje rozrodu, dziesiątkując nowo narodzone młode. Szczęśliwie, ta choroba nie jest diagnozowana w Polsce, ale trzeba mieć na uwadze, że wirus ten pojawił się już w krajach UE. Dopóki nie zostanie wprowadzona przeciwko niemu skuteczna szczepionka, jedyną słuszną bronią pozostaje zachowywanie wysokiego poziomu bioasekuracji oraz monitoring statusu zdrowotnego ferm, z których są sprowadzane prosięta, czyli sprawdzanie, czy nie pochodzą z krajów czy rejonów, gdzie występowały ogniska PEDV.