W opinii profesora Zygmunta Pejsaka, prezentowanej podczas konferencji „Zagrożenia dla sektora trzody chlewnej ze strony ASF", zorganizowanej przez POLSUS - badania statystyczne wskazały na istotną zależność pomiędzy liczbą dzików z afrykańskim pomorem świń, a zagęszczeniem dzików, która została oceniona na wysokim poziomie korelacji r=0,9. Oznacza to, że im większe zagęszczenie na danym obszarze, tym więcej dzików będzie ze stwierdzoną chorobą.

Przykładowo z 82 przebadanych dzików z danego terenu aż 70 było zakażonych, co stanowi 85 proc. Te przebadane dziki pochodziły z regionów o zagęszczeniu powyżej 15 dzików/1000 ha (>1,5/km2).

Na samym początku wystąpienia choroby w Polsce, już ponad rok temu, część ekspertów podkreślała, że zagęszczenie dzika na danym terenie, które ograniczyłoby szerzenie się choroby wskazywało na ilość 2 dzików/km2. Takie sygnały docierały również do Polskiego Związku Łowieckiego, co potwierdzał w trakcie dyskusji Bartłomiej Popczyk.

Ostatnie dane, przedstawione przez Siergieja Khomenko, ukraińskiego naukowca, eksperta ds. ekologii i chorób zwierząt dziko żyjących, mówią o tym że aby wirus przestał się rozprzestrzeniać zagęszczenie dzików powinno być jeszcze niższe i nie powinno przekraczać 0,4 szt./km2. Jednak dr Khomenko zauważył w trakcie swojego wykładu, że te dane nie zostały jeszcze sprawdzone statystycznie ale wniosek został wysnuty na podstawie obserwacji własnych populacji dzików na terenie Ukrainy.