Według danych FAMMU/FAPA, na dzień 1 stycznia 2015 roku, pogłowie prosiąt w Danii wynosiło 2,6 mln szt., a warchlaków około 5,7 mln. osobników. W porównaniu z minionym rokiem, to właśnie pogłowie warchlaków o masie do 30 kg wzrosło najbardziej – ich populacja zwiększyła się o 7 proc. Odnotowano natomiast niewielki spadek pogłowia tuczników: na początku roku ich populacja wynosiła około 3,2 mln szt. i była o 1 proc. niższa niż w ubiegłym roku. W 2014 roku wielkość eksportu duńskich warchlaków wyniosła 7,8 mln szt. Przytoczone dane nie dziwią Lasse Buhl Nielsena, producenta warchlaków z północno zachodniej Danii:


Tendencja ta obserwowana jest już od dłuższego czasu. W naszym kraju istnieje wiele ograniczeń, które utrudniają rozwój sektora tuczu. Jako główne należy wymienić problemy z zagospodarowaniem nawozów naturalnych, powstających w wyniku produkcji. Obecnie obowiązują restrykcyjne normy według których do gleby nie można wprowadzić więcej niż 140 kg azotu pochodzącego z nawozów naturalnych na hektar. Aby dostać pozwolenie na budowę nowego obiektu należy także przedstawić plan zagospodarowania gnojowicy czy obornika. W moim przypadku nie ma problemu z rozdysponowaniem odchodów, około 60 proc. wykorzystuje w gospodarstwie a pozostałą ilość zbywam rolnikom nie prowadzącym produkcji zwierzęcej. Jednak wielu producentów już teraz ma z tym problem, trudno jest więc im dostać zgodę na budowę nowych obiektów.


Odrębną kwestię stanowi opłacalność produkcji: obecnie sprzedaję warchlaki w masie 30 kg do Niemiec, w cenie 56 – 57 euro /szt. Za jedną sztukę otrzymuję 1 – 2 euro więcej, niż w przypadku sprzedaży warchlaków na krajowym rynku – tłumaczy nasz rozmówca.


Dania jest jednym z europejskich liderów w produkcji trzody. Kraj którego ludność wynosi około 1/7 populacji polski, utrzymuje pogłowie świń wielkości około 12,5 mln szt – o blisko milion więcej niż w naszym kraju. Dania jest również jednym z głównych eksporterów warchlaków. Główne rynki zbytu to Niemcy (4,4 mln szt. rocznie) i Polska (2,4 mln szt. rocznie). Ponad 60 proc. prosiąt importowanych do kraju pochodzi właśnie z Danii.

Podobał się artykuł? Podziel się!