Po pierwsze wybór firmy, z którą chcemy współpracować.

Warto zasięgnąć opinii u osób, które mają już w tej dziedzinie jakieś doświadczenie. Dla nas ważna jest przede wszystkim uczciwość firm, a więc czy dojadą do nas takie zwierzęta, które kupiliśmy. Jeśli prosimy o konkretny, sprawdzony naszym zdaniem kolczyk, to wymagajmy, aby taki właśnie do nas trafił. Dla nas oznacza to konkretny, oczekiwany status zdrowotny.

Podstawową zasadą jest jak najrzadsze otwieranie stada na nowy materiał.

Jeśli mamy obiekt np. na 1000 sztuk, zdecydowanie wskazane jest jednokrotne zasiedlenie danym kolczykiem, niż na przykład 4 razy po 250 sztuk, z różnych dostaw i hodowli. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, gdy na naszej fermie mamy wydzielone sektory mogące pomieścić konkretne ilości zwierząt, a ich wzajemny kontakt jest technologicznie niemożliwy.

Przed zasiedleniem obiektu należy wykonać skrupulatne mycie i dezynfekcję.

Nawet jeśli od jakiegoś czasu nie było w nim zwierząt, nie zwalnia nas to z tego obowiązku. Podłogi, ściany i sufit muszą być umyte i zdezynfekowane.

Pamiętać należy o kilku podstawowych zasadach. Brudnych pomieszczeń nie zdezynfekujemy, a więc najpierw porządne mycie. Na umytą i wysuszoną powierzchnię (mokra powierzchnia rozcieńczy nam środek dezynfekcyjny, a co za tym idzie - zmniejszy działanie dezynfekcyjne) należy nanieść dobry środek dezynfekcyjny. Preparat musimy pozostawić do wyschnięcia, najczęściej nie ma konieczności spłukiwania (chyba że producent zaleca inaczej). W przypadku chowu na ściółce warto przed pościeleniem zastosować preparat do suchej dezynfekcji.

Niezwykle istotne, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, jest prawidłowe ogrzanie budynku. Zdarzają się sytuacje (i to wcale nie tak rzadko), iż właściciel przyjmujący zwierzęta na tucz pozostawia temperaturę na obiekcie samej sobie.

I tak zwierzęta zostają wpuszczone na obiekt w temperaturze na przykład 5 stopni. Nie ma wtedy możliwości, aby zwierzęta przeszły przez tucz bez chorób. Ogromny stres, jaki towarzyszy transportowi (niejednokrotnie ponad 15 godzin), i nowy, nieprzygotowany budynek (jako kolejne źródło stresu) to sprzyjające warunki, aby rozwinęły się dowolne choroby. A więc: dogrzewamy budynek (dosuszamy, jeśli jest taka konieczność) do minimum 20 stopni. Ma być ciepło i przytulnie. Należy wyeliminować przeciągi, pilnować na bieżąco temperatury oraz zapewnić prawidłową wentylację.