Odstrzały są realizowane na mocy rozporządzenia ministra rolnictwa z lutego br. Zakłada ono odstrzał 40 tys. dzików w pasie o szerokości 50 km, wzdłuż wschodniej granicy Polski. Na 2016 r. zaplanowano odstrzał ponad 7 tys. szt. Działania obejmują łącznie 312 gmin, z tego 78 objętych restrykcjami w związku z afrykańskim pomorem świń (ASF), poza parkami narodowymi.

Stowarzyszenie „Podlasie” jest zdania, że odstrzał sanitarny jest jedynym sposobem na zwalczanie ASF dzika na Podlasiu i może zabezpieczyć Polskę przed pomorem ze strony Litwy, Białorusi i Ukrainy.
Podstawowym założeniem wg Stowarzyszenia powinno być jednak - bezwzględne i natychmiastowe przeprowadzenie odstrzału w ilości 40 tys. dzików. Tylko wtedy Polska już w 2017 r. może liczyć na uwolnienie się od ASF – czytamy.

W opinii rolników odstrzał nie spotkał się z zainteresowaniem ze strony kół łowieckich. Zamiast 40 tys. dzików zostanie odstrzelonych zaledwie ok. 7,5 tys.

Odstrzał sanitarny miał być wykonany poza normalnymi planami łowieckimi i miał znacząco zwiększyć liczbę pozyskanych dzików. Jako przykład stowarzyszenie podaje przykład, że - w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, na Podlasiu w zeszłym sezonie łowieckim pozyskano przeszło 18 tys. dzików, natomiast w tym roku planuje się pozyskać łącznie z odstrzałem sanitarnym o ok. 1,6 tys. dzików mniej niż w zeszłym roku. Nie jest zrozumiała także opieszałość w wykonaniu odstrzału sanitarnego i tak niewielka ilość dzików przeznaczonych do redukcji, pomimo że w połowie z 25 obwodów łowieckich zarządzanych przez RDLP w Białymstoku szacowana ilość dzików wynosi powyżej 0,5 dzika na km kw. powierzchni obwodu – argumentuje w swoim liście stowarzyszenie „Podlasie”.