PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zaparcia prostą drogą do MMA – cały artykuł

Zaparcia prostą drogą do MMA – cały artykuł Następstwa zespołu MMA są niestety bardzo kosztowne. Wprawdzie wystąpienie stanów zapalnych wymienia i dróg rodnych rzadko kończy się śmiercią lochy, jednak może prowadzić do dużych strat wśród prosiąt

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 10-09-2016 08:45

Tagi:

Zaparcia u loch wynikają często z podstawowych błędów żywieniowych. Niestety, są one jedną z przyczyn występowania u macior zespołu MMA, który może nas sporo kosztować.



Zaparcia u świń mogą mieć dwojakie podłoże. U młodych zwierząt mogą być następstwem silnego namnożenia pasożytów jelitowych wewnątrz przewodu pokarmowego. Występować wówczas mogą naprzemienne zaparcia i rozwolnienia. U loch w końcowej fazie ciąży zaparcia mają jednak zupełnie inną naturę. Częściowo wynikają z czynników fizjologicznych: wzrastające płody wywierają coraz większy ucisk na jelita, przez co utrudniają przepływ mas kałowych. Jednocześnie w ostatnim okresie ciąży locha umieszczana jest w klatce porodowej, przez co możliwość ruchu zostaje ograniczona do minimum, co negatywnie wpływa na perystaltykę jelit. Jednak podstawowym czynnikiem wpływającym na wzrost ryzyka wystąpienia zaparć u lochy są błędy żywieniowe popełniane w końcowej fazie ciąży.

Tymczasem zaparcia u loch nie są bynajmniej problemem błahym. Wystąpienie tego zjawiska w okresie okołoporodowym znacząco zwiększa zagrożenie wystąpienia stanów zapalnych dróg rodnych i wymienia oraz bezmleczności poporodowej - tzw. zespołu MMA (mastitis - metritis - agalactica). Zalegające wewnątrz jelit masy kałowe stanowią idealne siedlisko do rozwoju patogennej mikroflory. Za ponad połowę przypadków syndromu MMA odpowiada doskonale znana wszystkim producentom trzody Escherichia coli. Stany zapalne dróg rodnych i wymienia mogą także być następstwem infekcji takimi drobnoustrojami, jak bakterie z rodzaju: Streptococcus, Corynobacterium, Staphylococcus czy Klebsiella. Same drobnoustroje oraz produkowane przez nie endotoksyny za pośrednictwem układu krwionośnego i limfatycznego mogą przedostać się do wymienia czy dróg rodnych i tam wywoływać stany zapalne.

Następstwa zespołu MMA są niestety bardzo kosztowne. Wprawdzie wystąpienie stanów zapalnych wymienia i dróg rodnych rzadko kończy się śmiercią lochy, jednak może prowadzić do dużych strat wśród prosiąt. W przypadku ostrego przebiegu choroby dochodzić może nawet do całkowitego zahamowania produkcji mleka w części sutków (niekiedy nawet w całym wymieniu). Takie zjawisko generuje ogromne straty wśród prosiąt. Bez pomocy człowieka prosięta szybko padają w wyniku hipoglikemii i odwodnienia. Nawet niewielkie zahamowanie produkcji mleka, jakie ma miejsce w podklinicznej formie MMA, przynosi negatywne skutki: prosięta karmione przez taką lochę są słabsze i bardziej podatne na różnego rodzaju infekcje. Wystąpienie bezmleczności poporodowej wpływa też negatywnie na dalszą "karierę" lochy - może bowiem sprawić, że maciora będzie produkowała mniej mleka także w kolejnych laktacjach (...).

Włókno przede wszystkim

Naturalnie zaparcia nie są jednym czynnikiem sprzyjającym wystąpieniu zespołu MMA. Jednak jak opisano we wstępie, zalegające masy kałowe stanowią rezerwuar patogennych drobnoustrojów, które mogą stanowić źródło zakażenia nie tylko dla lochy, ale w późniejszym okresie również dla prosiąt, które poprzez kontakt z kałem wprowadzają do organizmu szkodliwe mikroorganizmy. Jednocześnie zaparcia mają jeszcze jeden negatywny efekt: mogą doprowadzić do wyraźnego spadku żerności loch, co dodatkowo obniża produkcję mleka w okresie laktacji. Warto zatem zadbać o to, by ryzyko wystąpienia zaparć było jak najmniejsze. Mimo że częściowo wynikają one z aspektów fizjologicznych, poprzez racjonalne żywienie można ograniczyć ich występowanie do minimum.
Podstawowym działaniem zmniejszającym ryzyko wystąpienia zaparć u loch jest zapewnienie zwierzętom optymalnego poziomu włókna w paszy. W mieszance paszowej składnik ten pełni rolę balastu, jednocześnie stymuluje jednak pracę jelit, dzięki czemu ograniczeniu ulega ryzyko zatrzymania mas kałowych wewnątrz jelit. W paszy dla loch w fazie ciąży wysokiej włókno powinno stanowić 8 proc. masy paszy. Odpowiednio wysoki poziom włókna zapewnić należy poprzez dodatek komponentów bogatych w ten składnik. Pasze powszechnie stosowane w żywieniu świń, czyli zboża (z wyjątkiem owsa) i śruta sojowa, nie są zbyt zasobne we włókno. Dlatego jako uzupełnienie tego składnika należy zastosować otręby, suszone wysłodki buraczane czy koncentrat włókna ligninowego. Bogate we włókno są również: śruta rzepakowa, słonecznikowa czy ziarno owsa. Poprzez dodatek tego rodzaju surowców nie tylko zapewnimy optymalną zawartość włókna, lecz także ograniczymy nieco koszty paszy – śruta rzepakowa czy słonecznikowa jest znacznie tańsza od poekstrakcyjnej śruty sojowej.
Nie należy też zapominać o zachowaniu odpowiednich proporcji pozostałych parametrów paszy. Występowaniu zaparć szczególnie sprzyjają zbyt wysoka zawartość białka w składzie mieszanki oraz nadmiar energii, a także zbyt wysokie pobranie paszy przez maciorę. Locha w fazie wysokiej ciąży nie powinna pobierać więcej niż 3-3,2 kg paszy na dobę.
W profilaktyce zaparć mogą pomóc również dodatki probiotyczne, które w naturalny sposób stymulują pracę jelit, jednocześnie wspomagając zachowanie równowagi mikrobiologicznej przewodu pokarmowego. Szkodliwość endotoksyn produkowanych przez bakterie mogą ograniczyć również niektóre preparaty stosowane do wiązania mikotoksyn. Mowa tu o dodatkach przygotowanych na bazie wyciągu ze ściany komórkowej drożdży – posiadają one bowiem także zdolność wiązania niektórych endotoksyn bakteryjnych.

Zadbaj o lochę przed porodem

W profilaktyce zaparć u loch w okresie okołoporodowym wiele zależy także od postępowania z maciorą przed porodem. Na ok. 3-4 dni przed porodem warto jest stopniowo zmniejszać wielkość dawki pokarmowej, tak aby na dzień przed planowanym wyproszeniem wynosiła 1,5 kg. Ważną rolę w ograniczeniu ryzyka zaparć pełni również sól gorzka (siarczan magnezu). Związek ten wywiera wewnątrz jelit silne ciśnienie osmotyczne, co prowadzi do większego uwodnienia mas kałowych. Dzięki temu w krótkim czasie dochodzi zazwyczaj do rozrzedzenia treści jelit i ich wydalenia poza organizm. Sól gorzką zaleca się stosować na dwa dni przed porodem oraz dwa dni po porodzie w dawce rekomendowanej przez producenta. Jednocześnie należy zwrócić jednak uwagę, czy zastosowanie preparatu dało efekt. Jeżeli w ciągu 24 godzin po podaniu siarczanu magnezu zaparcie nie ustąpiło, oznacza to, że należy zastosować wyższą dawkę preparatu.
Ważne jest także to, aby tuż po porodzie nie zwiększać gwałtownie dawki pokarmowej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa może to doprowadzić do zatrzymania mas kałowych. Wielkość dawki pokarmowej należy zwiększać stopniowo, a żywienie ad libitum można rozpocząć dopiero pod koniec pierwszego tygodnia po wyproszeniu.

Nie tylko zaparcia wywołują MMA

Zaparcia są ważnym, lecz niejedynym czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia syndromu MMA. Wiele zależy również od higieny i organizacji rozrodu, a także warunków panujących na porodówce. Niezbędna jest naturalnie staranna dezynfekcja porodówki poprzedzona myciem powierzchni, co pozwala wyeliminować większość patogenów z otoczenia, zatem presja drobnoustrojów jest niższa. Druga rzecz to właściwy mikroklimat porodówki: zbyt wysoka temperatura i wilgotność powietrza, przeciągi czy wysoka koncentracja szkodliwych gazów mogą wywierać na lochę działanie immunosupresyjne, co zwiększa ryzyko zachorowania.
Coraz częściej praktykuje się również szczepienia loch przeciwko Echerichia coli, bakterii, która odpowiada za większość przypadków MMA. Szczepienie nie tylko stymuluje odporność macior przeciwko temu drobnoustrojowi. Immunizacja loch wpływa także na obecność przeciwciał specyficznych dla E. coli w siarze i mleku loch, przez co prosięta w pierwszych tygodniach życia są odporne na działanie tej bakterii.
Chcąc ograniczyć ryzyko występowania zespołu MMA, musimy też zwrócić uwagę na organizację rozrodu na fermie. Dużym błędem jest niewłaściwy termin krycia loszek – samice kryte zbyt wcześnie wykazują szczególnie wysoką podatność na zachorowania. Jeżeli w naszym stadzie występują problemy z bezmlecznością poporodową, wart również rozważyć wprowadzenie zabiegu przycinania kiełków u prosiąt.
Jak widać zespół MMA jest schorzeniem o złożonej etiologii, i sama eliminacja zaparć nie pozwoli w stu procentach ograniczyć jego występowania. Jednak poprzez dbałość o żywienie loch, a także odpowiednie postępowanie z maciorami w okresie okołoporodowym z pewnością uda się ograniczyć znaczną ilość zachorowań, a to z kolei pozwoli na wyprodukowanie zdrowych, silnych i licznych miotów.

O problemie zaparć u loch w okresie okołoporodowym mówi dr Paweł Wróbel, specjalista chorób świń:

Problem zaparć u loch w okresie okołoporodowym jest powszechny. Skala tego zjawiska jest masowa. Ocenia się, że okresowo zaparcia występują praktycznie we wszystkich stadach loch. Przyczyn tego stanu rzeczy można się doszukiwać najczęściej po stronie żywienia. Często spotykanym błędem jest zbyt wczesne rozpoczęcie skarmiania mieszanki typu LK, charakteryzującej się wysokim poziomem białka i wapnia, oraz ograniczoną zawartością włókna pokarmowego. Zaparcia mogą być także efektem niedostatecznego pobrania wody przez maciory (co związane może być ze zbyt niskim przepływem wody w poidle) lub przekarmienia loch przed porodem.

Skutki zatwardzeń występujących u loch w okresie okołoporodowym mogą być bardzo groźne. Po pierwsze, zalegające masy kałowe wywierają ucisk na macicę lochy, co może skutkować wydłużeniem akcji porodowej. Bakterie namnażające się w jelitach mogą być źródłem zakażenia zarówno dla samej lochy (stany zapalne wymienia), jak i prosiąt (kolibakteriozy). Jednocześnie może dochodzić do zatrucia organizmu lochy endotoksynami produkowanymi przez patogenne drobnoustroje.
Podstawowym działaniem ograniczającym częstotliwość występowania zaparć u loch jest racjonalne żywienie zwierząt w okresie okołoporodowym. Na kilka dni przed planowanym terminem porodu należy stopniowo zmniejszać wielkość dawki pokarmowej, a paszę wzbogacić dodatkiem pasz takich, jak: otręby, suszone wysłodki czy siemię lniane. Profilaktycznie warto też stosować sól gorzką wykazującą łagodne działanie przeczyszczające.

Dyskusyjna jest również kwestia przejścia z paszy typu LP na mieszankę typu LK. Mieszanka przystosowana dla loch karmiących zawiera wprawdzie więcej składników odżywczych niezbędnych dla rosnących płodów, jednak mniejszy udział włókna i wysoka koncentracja energii osłabiają pracę jelit. Dodatkowo bogata w składniki pokarmowe mieszanka stanowi doskonałą pożywkę dla namnażających się drobnoustrojów. Dlatego też niektórzy rolnicy decydują się na skarmianie mieszanki typy LP do momentu porodu, a nawet przez kilka dni po nim.

 

Artykuł ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika "Farmer".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • femka 2017-03-25 17:03:57
    moim sposobem na zaparcia sa czopki eva/qu, które zaczynaja działac juz po 15min od aplikacji
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.165.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!