Prowadzenie stada podstawowego w trzytygodniowym cyklu oproszeń według Michała Bajkowskiego lekarza weterynarii, specjalisty chorób świń  jest najbardziej naturalnym rytmem produkcji dla użytkowości rozpłodowej dla samic.

Cykl trzytygodniowy  sprawdza się bez problemów w gospodarstwach małych jak i nawet w tych do 300 sztuk loch stada podstawowego.
Ważnym elementem w prowadzeniu stada loch o każdej wielkości jest pilnowanie odpowiedniego poziomu remontu stada.

W każdym przypadku producent musi mieć świadomość, że trzeba zabezpieczyć odpowiednią liczbę loszek remontowych. Jeżeli zaniedbamy tę sprawę,  to po pewnym czasie okaże się że naturalnie stworzyła nam się bardzo duża grupa loch do wybrakowania w jednym momencie – mówił Michał Bajkowski.

Jak tłumaczył lekarz weterynarii, w praktyce zazwyczaj okazuje się, że producenci po pewnym okresie prowadzenia stada, mają mniejsze stado niż pierwotnie planowali. – W jednej chwili znajdziemy się w takiej sytuacji, że w swoim stadzie będziemy mieć np. o około 30 proc. loch mniej. Jeszcze gorzej będzie, jeśli okaże się, że loszki na remont stada są dopiero w planach do zakupu lub niedawno przyjechały do gospodarstwa i nie nadają się jeszcze do wprowadzenia do stada. Jest to najprostsza droga do skutecznego zmniejszenia wydajności naszej chlewni – tłumaczył lekarz weterynarii.

Jako wzór Michał Bajkowski przedstawił jak prawidłowo zaplanować liczbę loszek potrzebnych na remont stada.

W założeniach przyjęto: stado podstawowe  loch, utrzymywane w cyklu trzytygodniowym liczyło 140 szt. Podzielone na  7 grup, po 20 sztuk loch w grupie. Skuteczność krycia 90 proc., poziom remontu stada 40 proc.