Według danych Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, zakłady przetwórcze w naszym kraju, przerobiły w minionym roku 2,4 mln ton nasion rzepaku. Efektem tej produkcji jest nie tylko ponad milion ton oleju rzepakowego, ale również 1,3 mln ton śruty rzepakowej i ponad 50 tys. ton makuchu. Przy założeniu, że krajowe zapotrzebowanie na surowce wysokobiałkowe oscyluje w granicach 4 mln. ton, produkowane obecnie w kraju pasze rzepakowe mogłyby zaspokoić 1/3 zapotrzebowania naszego rynku na tego rodzaju surowce. Niestety, znaczną część produkowanej w kraju śruty rzepakowej przeznacza się na eksport, w zamian przywożąc do kraju ogromne ilości poekstrakcyjnej śruty sojowej. W dobie fatalnej sytuacji na rynku żywca wieprzowego to zastosowanie poekstrakcyjnej śruty rzepakowej może dać istotne oszczędności: uwzględniając obecnie panujące ceny białko rzepakowe jest tańsze od sojowego o 25 – 30 proc. Producenci żywca wieprzowego, wciąż do tematu żywienia trzody chlewnej śrutą rzepakową podchodzą jednak nieufnie – od kilkudziesięciu już lat pokutują bowiem opinie o szkodliwości stosowania tego typu pasz w żywieniu trzody. Nie wzięły się one oczywiście z niczego – starsze odmiany rzepaku zasobne były w kwas erukowy i glukozynolany, które pogarszały zarówno wyniki produkcyjne trzody, jak i walory pro – zdrowotne mięsa. Od tego czasu udało się jednak w dużym stopniu obniżyć koncentrację tych związków w nasionach rzepaku, dzięki czemu przy umiejętnym stosowaniu śruty rzepakowej w żywieniu świń, pasza taka da nam takie same efekty jak mieszanka oparta na białku sojowym. Pamiętać tylko należy o kilku zasadach: przede wszystkim wiedzieć trzeba, że śruta rzepakowa nie nadaje się do skarmiania w przypadku wszystkich grup trzody: w przypadku loch karmiących, wpływa negatywnie na skład mleka i może powodować biegunki, zahamowanie wzrostu i wzrost śmiertelności osesków. Podobne skutki może dać zastosowanie śruty rzepakowej w paszy dla prosiąt i warchlaków. Stąd też dopuszczalny jest tylko minimalny (<3 proc) udział tego surowca w mieszankach dla młodych zwierząt.