Skład chemiczny ziarna owsa różni się nieco od pozostałych zbóż. Przede wszystkim pasza ta zawiera znaczne ilości włókna. Niemal 9 proc. ziarna stanowią właśnie węglowodany strukturalne, w niewielkim tylko stopniu trawione przez młode świnie. Owies zawiera również więcej tłuszczu, niż pszenica czy jęczmień. Uboższy jest za to w skrobię, co w konsekwencji skutkuje niskim poziomem energii metabolicznej tego surowca. Ziarno owsa zawiera blisko 12 proc. białka, jego poziom jest więc porównywalny z innymi gatunkami zbóż. Białko owsa jest stosunkowo zasobne w lizynę i treoninę. Niestety, duża zawartość włókna może pogarszać strawność białka.

Owies cechuje się niskimi wymaganiami glebowymi, i dobrze plonuje na stanowiskach, na których uprawa bardziej wymagających gatunków jest często niemożliwa. Jednak wysoki udział włókna sprawia że jego znaczenie w tuczu świń jest niewielkie. Owies może stanowić jedynie 10-20 proc. składu mieszanki, pod warunkiem, że zastosujemy w nich enzymy ograniczające szkodliwość włókna.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku pasz dla loch. Zarówno lochy niskoprośne, wysokoprośne jak i karmiące, charakteryzują się wysokim zapotrzebowaniem na włókno. W końcowej fazie ciąży, oraz w czasie laktacji, lochy powinny otrzymywać mieszankę zawierającą w swoim składzie 8 proc. włókna. Z kolei lochy niskoprośne powinny być żywione paszą o koncentracji włókna sięgającej nawet 10 proc. składu paszy. Wysokie zapotrzebowanie macior na ten składnik pokarmowy wynika przede wszystkim z budowy ich układu trawiennego. Jest on bowiem znacznie dłuższy niż u prosiąt czy tuczników. W jego wnętrzu rozwijają się bakterie, wydzielające enzymy rozkładające niektóre frakcje włókna. Węglowodany strukturalne są szczególnie ważne w żywieniu loch prośnych. W okresie niskiej ciąży stanowią one balastowy składnik paszy, co pozwala uzyskać niski poziom energii, pożądany w żywieniu tej grupy zwierząt. W czasie ciąży wysokiej i tuż po porodzie, zadaniem włókna jest pobudzenie perystaltyki jelit, co przeciwdziała groźnym dla zdrowia schorzeniom wymienia i dróg rodnych (zespół MMA).

Fakt ten sprawia, że znaczenie ziarna owsa w żywieniu loch jest wysokie. Mieszanki bez jego udziału wymagają zastosowania innych źródeł włókna. Mogą to być otręby, lub koncentraty włókna syntetycznego, oferowane przez przedsiębiorstwa paszowe. Oba rozwiązania pociągają za sobą niestety wzrost kosztów, poza tym zastosowanie otrąb stwarza ryzyko skażenia paszy mykotoksynami. W żywieniu loch zanieczyszczenie paszy tymi związkami może mieć zgubne konsekwencje. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem wydaje się wysoki udział ziarna owsa w składzie mieszanek przeznaczonych dla loch. Może on sięgać nawet 40 proc. składu paszy. Pamiętajmy o tym, że owies to nie tylko źródło włókna. W swoim składzie zawiera również znaczne ilości witamin i związków mineralnych. Dlatego jest niezastąpioną paszą dla loch. W żywieniu tuczników warto natomiast rozważyć zastosowanie nagich (nieoplewionych) odmian owsa. 

Podobał się artykuł? Podziel się!