Na świecie uprawa owsa jest mało popularna. Areał jego uprawy, stanowi zaledwie 2 proc. światowej powierzchni gruntów rolnych. Jego udział w krajowej strukturze zasiewów jest nieco większy, i wynosi około 3 proc. wszystkich upraw w Polsce. Warto jednak pamiętać, że owies jest także jednym z komponentów mieszanek zbożowych, których uprawa zajmuje ponad 7 proc. krajowej powierzchni użytków rolnych.

Niemal 90 proc. krajowych zbiorów owsa, przeznacza się na paszę dla zwierząt. Jest on doskonałym komponentem mieszanek treściwych dla bydła, koni i gęsi. Ze względu na niską cenę, jest niekiedy również stosowany jako komponent mieszanek treściwych dla świń. Czy jego zastosowanie w żywieniu trzody, jest jednak uzasadnione?

Pod względem składu chemicznego, nasiona owsa różnią się nieco od ziaren innych zbóż. Oczywiście podstawowym składnikiem chemicznym nasion, wciąż pozostaje skrobia, jednak jej udział w masie ziaren jest niższy niż w przypadku innych zbóż.

Owies cechuje się wysoką zawartością tłuszczu, sięgająca nawet 5 proc. masy nasion. Białko stanowi od 10 do 12 proc. masy ziarna. Pozytywnie należy ocenić jego skład. Jest ono, bowiem bogatsze niż inne zboża, w aminokwasy egzogenne, zwłaszcza lizynę i tryptofan. Tym, co wyróżnia ziarno owsa, od innych zbóż, jest wysoka zawartość włókna surowego.

W zależności od stopnia wykształcenia ziarniaków, może wynosić od 10 do 12 proc. masy nasion. Tak wysoka zawartość włókna poważnie ogranicza możliwość zastosowania owsa, jako komponentu mieszanek treściwych dla trzody chlewnej. Większość zwierząt monogastrycznych, nie posiada, bowiem zdolności trawienia węglowodanów strukturalnych, wchodzących w skład frakcji włókna. Dodatkowo, włókno pogarsza strawność innych węglowodanów.

U zwierząt młodych, jego nadmiar może ponadto wywoływać biegunki. Z tego powodu nie zaleca się jego stosowania w paszach dla prosiąt i warchlaków. W mieszankach dla świń rosnących, udział owsa nie powinien przekraczać 10 proc., a jego zawartość w paszy, jest uzależniony, od całkowitej zawartości włókna. Szersze zastosowanie nasiona owsa znajdują w żywieniu zwierząt rozpłodowych. Szczególnie korzystny jest ich udział w paszach dla loch karmiących. Wysoka zawartość włókna w paszy, stymuluje, bowiem laktację. W mieszankach stosowanych w żywieniu loch i knurów, można zastosować dodatek owsa sięgający 15-20 proc.

W żywieniu świń, zastosowanie mogą znaleźć nagie formy owsa, tj. takie, w których plewka odpada podczas omłotu. Zawartość włókna w nasionach nieoplewionych wynosi zaledwie 1,5 – 2 proc.. Nasiona te cechują się również wyższą wartością energetyczną i są bogatsze w białko niż formy oplewione. Niestety, ze względu na niższe plony, formy nagie, są w naszym kraju wciąż mało popularne, a dostęp do nich jest utrudniony. 

Podobał się artykuł? Podziel się!