To nie był łatwy rok dla Zakładów Mięsnych Salus, jedynego zakładu mięsnego, w którym większość udziałów należy do rolników.  ZM Salus  w rękach nowych władz jest od września 2011 r., ciągle ma do spłacenia długi pozostawione przez wcześniejszych właścicieli.

- Tak naprawdę był to dla nas rok rządzenia biedą. Do tej pory udało nam się spłacić  8 mln złotych długów, ogólnie zostało nam jeszcze 2 mln złotych – tłumaczy prezes.

Sytuacja w sektorze produkcji i przetwórstwa mięsa wieprzowego jest zmienna, a Polscy rolnicy i przedsiębiorcy ciągle muszą konkurować z importem tańszego mięsa. Mimo tego, ZM Salus nie rezygnują z kontynuowania swojej polityki produkcji  wysokiej jakości mięsa kulinarnego.

– Zależy nam na tym, aby ratować produkcję polskiego tucznika. Dlatego szukamy uczciwych partnerów do współpracy, przedsiębiorców i rolników. Jesteśmy gotowi, aby zagwarantować im też wsparcie. Nie rezygnujemy również z rozwoju sieci swoich sklepów firmowych, których aktualnie jest dziesięć – mówi Andrzej Tułaza. Podobał się artykuł? Podziel się!