- W już istniejących aparatach  zaczną obowiązywać nowe równania , co może zmienić dotychczasowe wyniki mięsności tusz. Wejdą w użycie także nowe urządzenia, takie jak Fat - o - Meater II, AutoFom III oraz CSB Image Meater - wymienia dr Dariusz Lisiak. - Dodatkowo z myślą o małych zakładach ubojowych została zaakceptowana metoda ZP. Jednakże będzie ona mogła być stosowana tylko na ograniczoną skalę - akcentuje.

Z chwilą przystąpienia Polski do Wspólnoty Europejskiej każdy zakład, który ubija więcej niż 200 szt. średnio na tydzień, jest zobowiązany do prowadzenia klasyfikacji poubojowej świń w systemie EUROP. - Byliśmy na to przygotowani, ponieważ na polskim rynku istniały już 3 urządzenia spełniające wymagane kryteria dokładności. Były to AutoFom, UltraFom 300 oraz CGM. Rok później kolejny aparat IM-3 dostał akceptację UE na stosowanie go w Polsce. Od tamtego czasu doszło jednak do pewnych zmian, które miały wpływ na dokładność całego procesu klasyfikacji: po pierwsze zmieniła się populacja świń. Przez ostatnie 4 lata mięsność wzrosła o 4 proc. natomiast ciężar tuczników o 10 kg. Po drugie, zmieniły się przepisy dotyczące skalowania urządzeń - tłumaczy dr Dariusz Lisiak.

Na skutki nie trzeba było czekać. - Krajowa Rada Klasyfikacji Zwierząt działająca przy Instytucie Biotechnologii Przemysłu Rolno Spożywczego, na podstawie informacji dochodzących z zakładów mięsnych oraz organizacji producentów trzody chlewnej, wielokrotnie występowała o aktualizację równań regresji używanych w aparatach do szacowania mięsności. W październiku 2010 roku takie badania zostały przeprowadzone a 19 maja 2011 na posiedzeniu Komitetu Zarządzającego ds. Wspólnej Organizacji Rynków Rolnych-Sektor Produktów Zwierzęcych polski wniosek o zmianę sposobu klasyfikacji został pozytywnie zaopiniowany. Oznacza to, że prawdopodobnie w IV kwartale bieżącego roku dojedzie do istotnych zmian - zapowiada naukowiec z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno Spożywczego.