Loszki pierwiastki są tą grupą zwierząt, która stwarza najwięcej kłopotów w większości stad świń. Problemy te wynikają najczęściej z niskiej skuteczności krycia oraz ryzyka wystąpienia przedłużonego okresu między odsadzeniem prosiąt a kolejną rują.  Z badań przeprowadzonych w różnych krajach wynika, że w grupie loch po pierwszej laktacji odsetek nieskutecznych pokryć często przekracza 40 procent.

Innym, nie mniej ważnym problemem loch pierwiastek, jest syndrom drugiego miotu: liczba prosiąt w drugim miocie jest niższa lub taka sama, jak w pierwszym. Prawdopodobną przyczyną obniżonej plenności w drugim miocie oraz niższej skuteczności krycia jest gorsza owulacja oraz zwiększona śmiertelność zarodków.

Pierwsza laktacja
Nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z tego, iż większość niepowodzeń w rozrodzie jest związana z okresem poprzedzającym laktację. Pierwsza laktacja jest ogromnym obciążeniem dla młodych samic, zdecydowanie większym niż dla loch starszych. Pierwiastki, wykazujące wysokie zapotrzebowanie na składniki pokarmowe, niezbędne do wzrostu i rozwoju własnego organizmu, cechują się jednocześnie niższą zdolnością pobierania pokarmu i mają mniejsze zapasy własne tłuszczu i białek metabolicznych. Niższa zdolność pobierania pokarmu powoduje, że procesy kataboliczne mają bardziej drastyczny przebieg. Mniejsze zaś zasoby własne organizmu ograniczają wykorzystanie tych zapasów na wydzielanie mleka.

Dlatego loszki pierwiastki są bardziej narażone na utratę masy ciała podczas laktacji niż starsze ciężarne maciory. W wielu doświadczeniach wykazano, że u loch pierwiastek mniejsze pobieranie paszy podczas laktacji  wpływa na długość okresu między odsadzeniem a rują. U pierwiastek, które otrzymywały znaczne ilości energii i białka podczas laktacji, okres pomiędzy odsadzeniem prosiąt a kolejną rują wynosił ponad 10 dni, natomiast u tych, które otrzymywały paszę ubogą w energię i białko, okres pomiędzy odsadzeniem a rują wydłużał się nawet do 14 i więcej dni. Natomiast u loch rodzących po raz kolejny wpływ obniżonego pobierania paszy na długość okresu między odsadzeniem a kolejną rują jest stosunkowo niewielki. Można więc z całą stanowczością stwierdzić, że wpływ niedożywienia w trakcie laktacji, przede wszystkim zaś obniżona podaż energii i białka, powoduje przedłużenie okresu pomiędzy odsadzeniem i rują, szczególnie u loch pierwiastek.

Zmniejszone pobieranie paszy przez pierwiastki ma również duży wpływ na współczynnik owulacji, czyli liczbę komórek jajowych uwalnianych z jajnika podczas owulacji, co z kolei znacząco wpływa na liczebność miotu. W tej samej grupie macior niski poziom pobierania paszy podczas laktacji może także ujemnie wpłynąć na przeżywalność zarodków. Dotyczy to przede wszystkim tych loch pierwiastek, które otrzymywały ograniczoną dawkę pokarmową w ostatnich 2–3 tygodniach laktacji.

Regulacja hormonalna
Wyjaśnienie wpływu niektórych czynników, powodujących na przykład przedłużenie okresu między odsadzeniem a rują (dni nieprodukcyjne), leży m.in. w zachodzących procesach fizjologicznych oraz neurohormonalnej regulacji procesów rozrodczych samicy. Hormon luteotropowy LH, uwalniany z przysadki mózgowej pod wpływem hormonu GnRH, uwalnianego z podwzgórza, jest bardzo istotnym czynnikiem regulującym. Wyjaśnia to zmienność długości okresu między odsadzeniem a rują. Liczne badania wykazują, że poziomy LH i częstotliwość pulsacyjna w okresie odsadzenia prosiąt są odwrotnie skorelowane z długością tzw. dni nieprodukcyjnych. Bezpośrednio po odsadzeniu, u dobrych macior reprodukcyjnych, uwalnianie hormonu LH z przysadki charakteryzuje się wysoką częstotliwością i niską amplitudą pulsów, co pobudza do wzrostu pęcherzyki jajnikowe, rozwijające się i dojrzewające na jajniku. Część z tych pęcherzyków dojrzewa i uwalnia się do jajowodu około 4 do 5 dni po odsadzeniu, a część ulega zanikowi. U samic wykazujących 8 i więcej pulsów LH w ciągu 12 godzin bezpośrednio po odsadzeniu okres między odsadzeniem a rują jest krótki (średnio 4,5 dnia). Zwierzęta wykazujące mniej niż 8 pulsów na 12 godzin po odsadzeniu cechują się przedłużeniem tego okresu.

Niewystarczające uwalnianie hormonu LH podczas laktacji i po odsadzeniu prosiąt może w dużym stopniu wyjaśnić przedłużenie okresu pomiędzy odsadzeniem a rują u loch pierwiastek, ale nie stanowi wyjaśnienia pozostałych problemów związanych z rozrodem, takich jak syndrom drugiego miotu i niska skuteczność krycia. Ich przyczyn należy szukać w niskim współczynniku owulacji lub wysokim stopniu zamierania zarodków. W czasie laktacji następuje stopniowy rozwój pęcherzyków i pojawia się więcej pęcherzyków o większych rozmiarach. Podawanie lochom w pierwszej laktacji zmniejszonej ilości paszy (na przykład połowę dawki), w porównaniu z systemem zadawania paszy do woli, może spowodować wyraźne zmniejszenie pęcherzyków podczas odsadzenia i zaraz po odsadzeniu. Ograniczenie ilości podawanej paszy w trakcie laktacji upośledza rozwój pęcherzyków w trakcie i po laktacji, co powoduje zmniejszenie liczby pęcherzyków zdolnych do owulacji.Upośledzeniem jakości komórek jajowych, a tym samym pogorszeniem jakości płynu pęcherzykowego, można tłumaczyć  zwiększenie stopnia zamierania zarodków. Obniżony współczynnik owulacji i zwiększona śmiertelność zarodków mogą powodować i częstokroć powodują zmniejszenie liczebności miotów. Kiedy współczynnik owulacji jest niski lub śmiertelność zarodków wysoka, a liczba zarodków nie przekroczy dwóch w każdym rogu macicy (około 10–15 dnia ciąży), lochy nie będą prośne i powtórzą ruję po 21 dniach. Ponieważ lochy pierwiastki reagują na czynniki związane z żywieniem i organizacją (zarządzaniem stada) znacznie bardziej niż lochy starsze, należy na te dwie sprawy zwrócić większą uwagę.

Jednym ze sposobów poprawienia wyników w rozrodzie jest przeciwdziałanie wystąpieniu nadwagi u samic we wszystkich grupach, zwłaszcza zaś u pierwiastek przed i w trakcie laktacji. Można to uzyskać poprzez optymalizację zawartości składników odżywczych w paszy i kontrolę żywienia, także sposobu zadawania paszy w trakcie laktacji. Zwiększenie ilości paszy w czasie ciąży zmniejsza późniejsze dobrowolne pobieranie paszy w czasie laktacji. Niewystarczająca ilość paszy w czasie ciąży, powodująca spadek masy ciała, nie może być wyrównana zwiększeniem pobierania paszy podczas laktacji i w konsekwencji powoduje przedłużenie okresu między odsadzeniem a rują. Dlatego lochy w pierwszej ciąży powinny być karmione zgodnie z zapotrzebowaniem bytowym i produkcyjnym, umożliwiającym odpowiedni wzrost i, co jest bardzo ważne, nie mogą być przekarmiane. Powszechnie zaleca się, aby docelowa grubość tkanki tłuszczowej na grzbiecie w okresie pierwszej ciąży wynosiła 20 mm.

Ciepło otoczenia
Niezwykle ważny, a nie zawsze doceniany, jest dobór właściwych, optymalnych temperatur dla poszczególnych grup technologicznych. Wymagania dotyczące temperatury otoczenia loch karmiących są znacznie niższe niż wymagania karmionych przez nie prosiąt. Nowo narodzonym prosiętom trzeba zagwarantować znacznie wyższą temperaturę, wynoszącą około 32–35 st.C. Około czwartego tygodnia życia wystarczy im już 24–27 st.C. U loch górna temperatura otoczenia nie została jeszcze precyzyjnie określona, w praktyce wynosi ona 22– 25 st.C. Powyżej górnej temperatury lochy znacznie obniżają pobieranie paszy, zapobiegając w ten sposób przegrzaniu organizmu. Wzrost temperatury w pomieszczeniach porodowych powyżej 16 st.C zmniejsza u zwierząt chęć pobierania paszy. Zwiększenie pobierania paszy u loch w laktacji, przy wysokiej temperaturze otoczenia, można uzyskać między innymi poprzez zwilżenie skóry samicy, tzw. schładzanie kropelkowe (zraszaczami) lub nawet przez schładzanie samej tylko tarczy ryjowej. Zwykle temperatura na porodówce wynosi około 22 st.C, dlatego prosiętom zapewnia się dodatkowe ogrzewanie w postaci podgrzewanego podłoża lub promienników.

Niska temperatura otoczenia może najbardziej zaszkodzić prosiętom w ciągu pierwszych dni po urodzeniu. Negatywny wpływ wysokiej temperatury otoczenia na maciory jest znaczny w połowie i w późnym okresie laktacji, kiedy wydzielanie mleka i spożycie paszy są wysokie. Korzystniejsze jest więc podniesienie temperatury w pierwszych tygodniach laktacji i jeśli to możliwe, obniżenie jej w późniejszym czasie. Temperatura pomieszczeń w okresie późnej laktacji powinna wynosić nawet 16 st.C, pod warunkiem zapewnienia prosiętom dobrego, optymalnego mikroklimatu. Niskie temperatury otoczenia zwiększają pobieranie paszy przez lochy w trakcie laktacji i dlatego mogą być również pomocne w zapobieganiu problemom w rozrodzie u loch pierwiastek.

Liczba odpasów
Na poprawę wskaźników rozrodu wpływa liczba odpasów. Karmienie loch więcej niż dwa razy dziennie znacznie zwiększa ilość pobieranej przez nie paszy. Wprowadzenie żywienia do woli może także istotnie zwiększyć ilość pobieranej paszy. Bardzo ważne jest, aby przy karmieniu do woli usuwać resztki paszy z koryt przynajmniej raz dziennie, w celu zapobiegania pleśnieniu i kwaśnieniu paszy.

Lochy, które w czasie laktacji zaczynają nagle jeść coraz więcej paszy, oraz te, które stopniowo zwiększają ilość zjadanej paszy wraz ze wzrostem laktacji, wykazują zazwyczaj najlepszą wydajność rozrodczą. Lochy przekarmiane na początku laktacji mogą wykazywać spadek ilości pobieranej paszy w późniejszym okresie karmienia prosiąt.

Dlatego zaleca się, aby stopniowo zwiększać ilość paszy zadawanej w ciągu pierwszych kilku dni laktacji (tzw. rozkarmianie). Najczęściej spotykanym sposobem „rozkarmiania” loch jest podawanie 2 kg paszy i stopniowe zwiększanie tej ilości o 0,5 kg dziennie, aż do osiągnięcia właściwej dawki.

Jednym ze sposobów ograniczenia wykorzystywania zapasów własnych organizmu jest zwiększenie zawartości tłuszczu w podawanej zwierzętom paszy. Niestety, podczas podawania pasz wysokotłuszczowych obserwowano często u loch obniżenie ilości pobieranej paszy. Dawki pokarmowe bogate w tłuszcz mogą być korzystne w gorącym klimacie, ponieważ produkcja ciepła u loch jest niższa, kiedy do produkcji mleka stosuje się tłuszcz zamiast węglowodanów.

Osobnym zagadnieniem wpływającym istotnie na rozród, zwłaszcza loch pierwiastek, są pasze bogate w węglowodany. Stymulują one wydzielanie insuliny, a ta z kolei stymuluje uwalnianie hormonu luteotropowego z przysadki mózgowej, w konsekwencji regulując wzrost i rozwój pęcherzyków jajnikowych.Praktyczne zalecenia
Niekorzystny, czyli zbyt krótki okres między odsadzeniem a rują zwiększa ryzyko wystąpienia syndromu drugiego miotu. Lochy z dłuższym okresem między odsadzeniem i rują wykazują mniejsze ryzyko małej liczebności miotów. Wpływający na to współczynnik owulacji oraz poziom przeżywania zarodków można poprawić, pozwalając lochom „odpoczywać” przez nieco dłuższy czas po laktacji. Jednym ze sposobów jest podawanie samicom zaraz po odsadzeniu np. alternogestu, aby w ten sposób sztucznie wydłużyć okres między odsadzeniem a rują. W wyniku podania analogu progesteronu może następować wzrost skuteczności krycia i wzrost liczebności następnego miotu. Ponadto zastosowanie alternogestu po odsadzeniu powoduje zwiększenie współczynnika owulacji i mniejsze zróżnicowanie rozwoju zarodków. Może także polepszyć przeżywalność zarodków.

Innym, rzadko stosowanym w praktyce sposobem umożliwiającym odnowę (poprawę kondycji) młodych samic po laktacji, jest inseminacja ich w drugiej rui po odsadzeniu, zamiast w pierwszej. Pomijanie pierwszej rui może poprawić skuteczność krycia i zwiększyć liczebność miotów. Stosując tę metodę, należy koniecznie kontrolować wystąpienie pierwszej, pomijanej rui, by mieć pewność, że locha będzie wykazywać drugą ruję.

Wysokie zapotrzebowanie na energię i białko loch pierwiastek w czasie laktacji, przy jednoczesnej, ograniczonej zdolności pobierania przez nie paszy, uszczupla i umniejsza znacznie ich własne zapasy energii i tłuszczu. Powoduje to w konsekwencji osłabienie rozwoju pęcherzyków jajnikowych i ograniczone uwalnianie hormonu luteotropowego w trakcie i po laktacji. Następstwem tego jest częste pojawianie się problemów w rozrodzie w grupie tych właśnie samic, w postaci wydłużonego okresu między okresem odsadzenia prosiąt a rują, niższego współczynnika owulacji oraz zwiększonego stopnia zamierania zarodków. Dlatego bardzo ważne jest zapewnienie lochom odpowiedniej ilości paszy, aby zapobiec wysokim stratom zapasów ich organizmu. Rozwiązanie tego problemu leży w doskonałej organizacji hodowli.

Do najważniejszych elementów prawidłowego zarządzania stadem należą: właściwa temperatura w pomieszczeniach porodowych, odpowiedni system zadawania paszy, sposób karmienia w czasie ciąży i w trakcie laktacji, zapobieganie naruszeniu równowagi pomiędzy pobieranymi i posiadanymi zasobami składników pokarmowych (w szczególności energii i białka).


Zbyt niski poziom składników pokarmowych w dawce dla loch pierwiastek podczas ich pierwszej laktacji powoduje uruchomienie silnych procesów katabolicznych, a w konsekwencji może bardzo istotnie wpływać na długość okresu pomiędzy odsadzeniem a rują, przeżywalność zarodków i współczynnik owulacji.

Zapotrzebowanie na energię i białko (zapotrzebowanie bytowe i produkcja mleka) lochy o masie ciała 180–200 kg, karmiącej w pierwszym miocie 10 prosiąt (wypijających nieco ponad 9 l mleka dziennie) wynosi: 85,9 MJ energii metabolicznej, 875 g białka surowego i 58 g lizyny dziennie. Wiele pierwiastek pobiera z paszą o około 25 proc. mniej składników pokarmowych w stosunku do zapotrzebowania. Samice te zmuszone są uruchomić około 12 kg tłuszczu i 4 kg białka z zapasów własnych podczas trwającego około 28 dni okresu laktacji. Locha ważąca 180 kg ma w swoim organizmie około 28 kg białka i 33 kg tłuszczu. Oznacza to, że podczas laktacji jej białko i tłuszcz są bardzo poważnie uszczuplane.

Autorzy pracują w firmie doradczej SAN-VIT w Gnieźnie

Źródło "Farmer" 07/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!