Dzika znaleziono blisko 5,5 km od granicy polsko-białoruskiej, w strefie przygranicznej.

Badania potwierdziły, że padły dzik był zarażony wirusem ASF. Padlina została unieszkodliwiona pod nadzorem właściwego powiatowego lekarza weterynarii.

Wcześniej w naszym kraju stwierdzono dwa ogniska ASF u świń. Dwa tygodnie temu Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że chorobę afrykańskiego pomoru świń stwierdzono u dwóch świń w miejscowości Zielonka w gm. Gródek (powiat białostocki), która graniczy z Białorusią. Wyznaczono wówczas 10-km strefę z ograniczeniami wokół gospodarstwa, gdzie znaleziono padłe zwierzęta, a w niej 3-km strefę zapowietrzoną i 7-km strefę zagrożoną.

Drugi przypadek tej choroby u świń wykryto w gminie Gródek, 13 km na północ od gospodarstwa, w którym stwierdzono pierwsze ognisko. W gospodarstwie była hodowana tylko ta jedna świnia, u której stwierdzono chorobę. Służby weterynaryjne zastosowały takie same obostrzenia, jak w poprzednim przypadku.

Główny Lekarz Weterynarii zwrócił się w poniedziałek do mieszkańców i turystów z terenu czterech gmin w powiecie białostockim i sokólskim (Podlaskie), by zrezygnowali z wypraw do lasu, spacerów czy grzybobrania, gdyż jest możliwość przeniesienia wirusa z terenów leśnych. Chodzi o gminy: Gródek i Michałowo (powiat białostocki) oraz Krynki i Szudziałowo (powiat sokólski).

W Polsce po raz pierwszy wirusa afrykańskiego pomoru świń wykryto u padłych dzików w połowie lutego br. Dotychczas stwierdzono dziewięć ognisk tej choroby u dzików - wszystkie chore zwierzęta znaleziono w pobliżu polsko-białoruskiej granicy.

W związku z pojawieniem się ASF w Polsce zakaz importu polskiej wieprzowiny wprowadziły m.in. Rosja, Białoruś, Ukraina i wiele innych krajów pozaunijnych.

Chorobę afrykańskiego pomoru świń (ASF) pierwszy raz opisano w 1921 roku w Kenii. Do Europy, a konkretnie do Portugalii, wirus przywędrował w 1957 roku. W Europie Wschodniej choroba ta pojawiła się w 2007 roku. Jest ona trudna do zwalczania, nie ma na nią szczepionki, co sprawia, że powoduje duże straty materialne. Choroba nie jest groźna dla ludzi.