- Kampanie promocyjne przynoszą efekty, nie tylko sprzedażowe, ale także pogłębiają relacje biznesowe, co w dalszej perspektywie będzie wpływało na zwiększenie eksportu - powiedziała Różańska. Zaznaczyła, że największe efekty osiągnięto w przypadku Korei Płd., dokąd eksport wieprzowiny wzrósł czterokrotnie. Wyjaśniła, że w 2011 r. do tego kraju z Polski wywieziono ponad 16 tys. t, głównie boczku, żeberek i świńskich nóżek. Oznacza to, że wzrost eksportu tego mięsa do Korei z Polski był największy wśród wszystkich krajów europejskich - dodała.

UPEMI zajmuje się promowaniem polskiego mięsa już od 2008 r. Obecnie kończy się druga kampania współfinansowana z unijnych pieniędzy, skierowana na rynek Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej oraz Wietnamu.

Według Różańskiej, wyniki sprzedaży wskazują, że w 2012 r. eksport mięsa do Korei Płd. będzie jeszcze wyższy niż w ub.r. W pierwszej br. do Korei Płd. trafiło ponad 9 tys. ton wieprzowiny. Jej zdaniem, rynek koreański jest bardzo perspektywiczny, gdyż produkcja mięsa w tym kraju nie wystarcza do pokrycia krajowych potrzeb.

W ocenie dyrektor, warto jest także promować wieprzowinę w Wietnamie. Jak tłumaczyła, jest to kraj, który dopiero otwiera swój rynek dla produktów europejskich, dlatego na razie wymiana handlowa z UE jest niewielka, ale systematycznie rośnie. W 2011 r. największym wśród eksporterów z Europy były Niemcy, które sprzedały do Wietnamu żywność o wartości 1,7 mld euro. Polska sprzedała tam produkty za ponad 93 mln euro.

W ubiegłym roku Wietnam sprowadził z UE łącznie tylko 1,5 tys. tony wieprzowiny; najwięcej wysłała Hiszpania - 522 tony. Różańska wyjaśniła, że Polska na razie sprzedaje tam "śladowe" ilości mięsa, ale w jej ocenie są perspektywy na znaczący wzrost sprzedaży. W 2010 r. z Polski do Wietnamu trafiło 22 tony wieprzowiny i 24 tony wołowiny.

Różańska poinformowała, że UPEMI przygotowała projekt kolejnej kampanii, który jest obecnie oceniany przez Agencję Rynku Rolnego. Po jego zaakceptowaniu, Agencja przekaże ten dokument do Komisji Europejskiej. Jeżeli KE uzna, że projekt jest dobry, dofinansuje jego realizację. Decyzja KE powinna zapaść do kwietnia 2013 r. - wyjaśniła.