Wśród producentów trzody do dziś krążą opinie na temat szkodliwego oddziaływania ziarna żyta na ilość pobranej przez zwierzęta paszy. Opinie te nie są naturalnie bezpodstawne. Odmiany żyta uprawiane jeszcze kilkadziesiąt lat temu cechowały się wysokim poziomem alkilorezorcynoli, które negatywnie wpływały na żerność świń. Przy takim założeniu zastosowanie żyta w paszach dla loch karmiących byłoby co najmniej ryzykowne. W przypadku tej grupy zwierząt, spadek pobrania paszy bezpośrednio wiąże się bowiem z niższą produkcją mleka.

Warto jednak pamiętać, że postęp hodowlany, jaki nastąpił w ciągu kilku ostatnich dekad, pozwolił na znaczące ograniczenie zawartości alkilorezorcynoli w ziarnie żyta. W uprawianych dziś hybrydowych odmianach tego zboża, znajduje się ona na poziomie zbliżonym, lub nawet niższym niż w pszenżycie. Ograniczone dawki żyta można więc w przypadku loch karmiących stosować bez obaw. Zwłaszcza, że żyto jest zbożem dość odpornym na skażenie mikotoksynami, które w przypadku macior są szczególnie niebezpieczne.

Aktualne wydanie Norm Żywienia Świń dopuszcza 25 proc. zawartość żyta w paszach typu LK. Duńskie zalecenia żywieniowe są w tym zakresie nieco bardziej ostrożne – dopuszczają 20 proc. udział żyta w paszy dla loch karmiących.

Więcej informacji na temat żywienia świń będzie można zdobyć podczas II edycji konferencji Nowoczesna Produkcja - Świnie, która odbędzie się już 14 czerwca w Licheniu Starym. Zarejestruj się już dziś!

Podobał się artykuł? Podziel się!