Maksymalne stawki wzrosły do poziomu z połowy stycznia. Za kilogram żywca większość zakładów płaci niewiele ponad 3 zł. Choć zdarzają się i wyższe stawki. Dla hodowców to nadal mało atrakcyjna propozycja. Dlatego przetwórcy, choć niechętnie podnoszą ceny. Innego wyjścia nie mają aby skłonić hodowców do odstawiania zwierząt.

A tymczasem skup spada. Rolnicy czekają na kolejne podwyżki. Ale nawet mała liczba tuczników trafiająca teraz do punktów skupu wielu firmom w zupełności wystarcza. Bo choć do świąt coraz bliżej, jak przekonują przetwórcy żadnego ożywienia nie widać. Tydzień zapowiada się bardzo nerwowo.

tuczniki wg wbc zł/kg

ceny skupu netto

S 4,38 – 4,60 E 4,24 – 4,50 U 4,02 – 4,30 R 3,75 – 4,00 O 3,10 – 3,54 P 2,46 – 3,34

W tym tygodniu powyżej 4 zł wyceniana jest nie tylko klasa „E” i „S” ale także „U”. Stawki płacone za klasę „R” nieco poniżej tej granicy, ale w najlepszych zakładach klasy R i niższe stanowią zaledwie kilka proc. skupu.


prosięta zł/parę

targowiska

woj. mazowieckie 70 - 140 woj. świętokrzyskie 80 - 150 woj. kujawsko-pomorskie 80 - 150 woj. podlaskie 100 - 220 woj. pomorskie 110 – 160 woj. małopolskie 135 – 270 źródło: ODR  

Niewielkie podwyżki także na targowiskach. Ale ceny wciąż bardzo zróżnicowane. Od kilkudziesięciu do kilkuset zł za parę. Zainteresowanie prosiętami małe.

Źródło: Agnieszka Niemcewicz/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!