Marek Domin, właściciel gospodarstwa trzody chlewnej w Rozogach, od roku prowadzi tucz na nowym obiekcie. Chlewnia została zaprojektowana dla około 3600 tuczników. W dwóch skrzydłach budynku zostały rozdzielone komory z kojcami dla zwierząt. W sumie w obiekcie znajduje się 18 komór, w tym jedna izolatka. W każdej jest osiem kojców po 30 świń. Producent, planując nową inwestycję, chciał skoncentrować się na możliwości zmniejszenia kosztów żywienia zwierząt. Dlatego po wstępnym rozeznaniu, obejrzeniu kilku instalacji tego typu w innych gospodarstwach, przekonał się do wyboru właśnie tej technologii.

Dostępność surowców

Do potencjalnych klientów za wyborem tego systemu żywienia na początku zawsze przemawia szereg produktów ubocznych pochodzących z przemysłu rolno-spożywczego, które można swobodnie wykorzystywać w komponowaniu dawek pokarmowych. Są to między innymi: chleb, ciastka, młóto browarniane, różne gotowe płynne zupy, serwatka, frytki, pulpa ziemniaczana itp. - Wszystko zależy od tego, do jakich produktów hodowcy mają dobry dostęp na swoim terenie. Produkty przemysłu spożywczego przeznaczone dla ludzi, ale już po terminie ważności do spożycia, będą świetnym komponentem do przygotowania mieszanki w systemie żywienia na mokro - wyjaśnia Maciej Bendlewski, specjalista ds. trzody chlewnej De Heus.

Oczywiście głównym celem pana Marka było obniżenie kosztów żywienia zwierząt. Udało się to uzyskać dzięki zastosowaniu w dawkach serwatki oraz kiszonego ziarna kukurydzy. Jest to widoczne nie tylko na poziomie kosztów komponentów, ale też w zużyciu paszy przez tucznika na kg przyrostu. - Wcześniej ten wskaźnik wynosił średnio nawet powyżej 3 kg paszy na kg przyrostu. Teraz maksymalnie wynosi 2,5 kg w porównaniu do suchej masy obu mieszanek. Przypuszczam, że wcześniejsze wysokie zużycie paszy po części wynikało z nie do końca dobrych autokarmników.

Część zasypywanej tam paszy była po prostu marnowana - tłumaczy pan Marek.

Dobowe przyrosty świń są utrzymywane na poziomie około 860 g, a sam tucz trwa od 24 kg do osiągnięcia 120 kg masy ciała przez tuczniki.

Koniecznie zaplanować dostawy surowców!

Dziennie w gospodarstwie jest zużywane 12 tys. litrów serwatki. Pochodzi ona z mleczarni Mlekpol w Mrągowie. Niestety, nie możemy podać ceny zakupu serwatki, ponieważ jest ona objęta tajemnicą umowy handlowej pomiędzy mleczarnią a producentem.