PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Żywienie dopasowane do możliwości

Żywienie dopasowane do możliwości

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 25-01-2014 10:32

Tagi:

Producent z woj. warmińsko-mazurskiego od roku testuje nowy system żywienia na mokro.



Marek Domin, właściciel gospodarstwa trzody chlewnej w Rozogach, od roku prowadzi tucz na nowym obiekcie. Chlewnia została zaprojektowana dla około 3600 tuczników. W dwóch skrzydłach budynku zostały rozdzielone komory z kojcami dla zwierząt. W sumie w obiekcie znajduje się 18 komór, w tym jedna izolatka. W każdej jest osiem kojców po 30 świń. Producent, planując nową inwestycję, chciał skoncentrować się na możliwości zmniejszenia kosztów żywienia zwierząt. Dlatego po wstępnym rozeznaniu, obejrzeniu kilku instalacji tego typu w innych gospodarstwach, przekonał się do wyboru właśnie tej technologii.

Dostępność surowców

Do potencjalnych klientów za wyborem tego systemu żywienia na początku zawsze przemawia szereg produktów ubocznych pochodzących z przemysłu rolno-spożywczego, które można swobodnie wykorzystywać w komponowaniu dawek pokarmowych. Są to między innymi: chleb, ciastka, młóto browarniane, różne gotowe płynne zupy, serwatka, frytki, pulpa ziemniaczana itp. - Wszystko zależy od tego, do jakich produktów hodowcy mają dobry dostęp na swoim terenie. Produkty przemysłu spożywczego przeznaczone dla ludzi, ale już po terminie ważności do spożycia, będą świetnym komponentem do przygotowania mieszanki w systemie żywienia na mokro - wyjaśnia Maciej Bendlewski, specjalista ds. trzody chlewnej De Heus.

Oczywiście głównym celem pana Marka było obniżenie kosztów żywienia zwierząt. Udało się to uzyskać dzięki zastosowaniu w dawkach serwatki oraz kiszonego ziarna kukurydzy. Jest to widoczne nie tylko na poziomie kosztów komponentów, ale też w zużyciu paszy przez tucznika na kg przyrostu. - Wcześniej ten wskaźnik wynosił średnio nawet powyżej 3 kg paszy na kg przyrostu. Teraz maksymalnie wynosi 2,5 kg w porównaniu do suchej masy obu mieszanek. Przypuszczam, że wcześniejsze wysokie zużycie paszy po części wynikało z nie do końca dobrych autokarmników.

Część zasypywanej tam paszy była po prostu marnowana - tłumaczy pan Marek.

Dobowe przyrosty świń są utrzymywane na poziomie około 860 g, a sam tucz trwa od 24 kg do osiągnięcia 120 kg masy ciała przez tuczniki.

Koniecznie zaplanować dostawy surowców!

Dziennie w gospodarstwie jest zużywane 12 tys. litrów serwatki. Pochodzi ona z mleczarni Mlekpol w Mrągowie. Niestety, nie możemy podać ceny zakupu serwatki, ponieważ jest ona objęta tajemnicą umowy handlowej pomiędzy mleczarnią a producentem.

W mrągowskim oddziale Mlekpolu dowiedzieliśmy się, że pan Marek jest jedynym odbiorcą serwatki w tym regionie. Poinformowano nas, że istnieje również możliwość sprzedawania serwatki do innych rolników.

Musieliby tylko zgłosić w mleczarni takie zapotrzebowanie, a na razie po prostu go nie ma.

W przypadku wszystkich komponentów odpadowych przemysłu rolno-spożywczego, tym bardziej w przypadku serwatki, musimy zaplanować, jaka będzie dostępność i regularność dostaw surowców do naszego gospodarstwa. - Już na początku naszej współpracy razem z klientem przygotowujemy całoroczne rozliczenie. Prognozujemy, jak będą wyglądały przeciętne potrzeby gospodarstwa w celu wyżywienia zaplanowanej produkcji tuczników. Znamy też dzienne i tygodniowe zapotrzebowanie na surowiec (serwatkę) - wyjaśnia specjalista De Heus. Jest to bardzo ważne, ponieważ możemy wówczas zaplanować nie tylko precyzyjnie żywienie, ale też częstotliwość dostaw produktu. Wtedy produkt będzie właściwie przechowywany i w odpowiednim czasie skarmiany, co pozwala wykluczyć ewentualność psucia się podczas zbyt długiego przechowywania. Maciej Bendlewski podkreśla, że jeżeli produkcja zwierzęca jest za mała, a serwatka nie może być w pełni skarmiona, jakaś jej część pozostaje i zaczyna się psuć, to wówczas warto zrezygnować z tego komponentu lub zamawiać go w mniejszych partiach - co może powodować podrożenie kosztów o dodatkowy transport. Plan żywienia przygotowywany przez naszą firmę w danym gospodarstwie ocenia również maksymalną cenę zakupu produktów ubocznych, która pozwala prowadzić opłacalne żywienie na mokro. Dla serwatki graniczny poziom ceny z uwzględnieniem kosztów transportu na połowę grudnia 2013 r. wynosi 50 zł/m3. Powyżej tej ceny włączanie serwatki do mieszanki w żywieniu na mokro przestaje być opłacalne.

Serwatka jest świetnym źródłem białka, jest ono porównywane z białkiem pszenicy - jego zawartość w s.m. produktu wynosi 11-13 proc. Zawartość suchej masy w serwatce waha się od 4 do 6 proc. A jej maksymalny udział w mieszance dla tuczników może wynosić 16,5-16,7 proc. w kg s.m. paszy. Ze względu na ryzyko opadania suchej masy na dno zbiornika, w którym przechowuje się serwatkę, warto pamiętać o tym, że powinna być ona mieszana przed przygotowywaniem każdej kolejnej partii mieszanki.

Zapewni to jednorodność produktu podczas dozowania do mieszalnika.

Dobrze przygotować kiszone ziarno kukurydzy

Oprócz serwatki już drugi raz w gospodarstwie zdecydowano się na wprowadzenie do żywienia świń kiszonego ziarna kukurydzy.

Całość zebranej kukurydzy jest przeznaczana na cele paszowe.

Dlatego jej zakiszenie zamiast suszenia jest tańszą opcją przygotowania paszy. W tym roku zakiszono 1800 ton kukurydzy, tyle, aby wystarczyło na cały rok. Według pana Marka, najlepszy poziom wilgotności ziarna do kiszenia wynosi 30-35 proc., wtedy zaczyna się zbiór. - Wówczas ziarno samo dobrze się zakisza. Jednak zdecydowaliśmy się na dodatek zakiszaczy w partiach, które będą skarmiane latem, aby je profilaktycznie zabezpieczyć.

Producent podkreśla, że w tym roku cała załoga była bogatsza o doświadczenia z poprzedniego sezonu. - Przede wszystkim w zeszłym roku folia, której użyliśmy do przygotowania rękawów, latem nie wytrzymała i zaczęła pękać. Z tego powodu odnotowaliśmy spore straty. Ważne też jest, aby podczas ubicia ziarno było jak najdrobniej ześrutowane i bardzo dobrze ubite. W tym roku zabezpieczamy rękawy foliowe dodatkowym przykryciem, jednak w przyszłym roku mam w planach postawienie silosów betonowych.

Dlaczego taki rodzaj instalacji?

Pan Marek nie ukrywa, że spośród dostępnych na rynku ofert instalacji na mokro przekonał się do wybrania firmy Krebeck.

Podkreśla, że w głównej mierze zadecydowała mała, czyli normalnych rozmiarów kuchnia paszowa. − Wcześniej oglądałem ogromne mieszalniki - o pojemności nawet 20 tys. litrów - które były zamontowane w gospodarstwach o mniejszej skali produkcji zwierząt niż u mnie. Nie mogłem się do nich przekonać. Cały czas miałbym wątpliwości co do dokładnego wymieszania wszystkich składników paszy - przyznaje.

W instalacji Krebecka każde załadowanie paszy do mieszalnika po wymieszaniu trafia od razu do danej komory. Pasza nie jest przygotowywana za jednym razem dla całej stawki zwierząt.

Dwa mieszalniki są nieduże. Mają pojemność około 2 tys. litrów każdy. Do jednego kojca jest zadawane do 80 l "zupy paszowej". Po każdym karmieniu zbiornik jest myty wodą. Część paszy, razem z wodą użytą do przepłukania instalacji, jest spuszczana do wszystkich kojców tuż przed zadaniem kolejnej porcji świeżej dawki w czasie następnego karmienia. Komputer otwiera zawory we wszystkich kojcach, dzięki czemu nie ma obawy, że któryś z nich będzie narażony na stałe zadawanie gorszej paszy, w postaci resztek. - Z moich wyliczeń i obserwacji wynika, że po każdym karmieniu przypada około 0,3 l resztek na każdą sztukę w kojcu - dodaje producent.

Pytając o higienę skarmianej paszy, pan Marek po roku użytkowania może stwierdzić, że rozwiały się jego wcześniejsze obawy co do łatwiejszego psucia się paszy podawanej na mokro. Tym bardziej że system jest bezresztkowy i pozostałości paszy też są skarmiane. - Taki problem w tym systemie nie istnieje. W tym roku mieliśmy wyjątkowo gorące lato. Nie popsuła się żadna porcja paszy, nie zauważyliśmy też żadnych biegunek.

Aby zachować czystość, mieszalniki są co tydzień otwierane i myte wodą przez pracownika.

Podczas projektowania samych kojców w tym przypadku zdecydowano się na system tzw. długich koryt. Dostępność powierzchni przeznaczonej pod nową chlewnię pozwalała na wybór tego rozwiązania. - Mimo tego że była potrzebna nieco większa powierzchnia budynku ze względu na zamontowanie długich koryt, takie rozwiązanie daje mi większą przejrzystość w zakresie zachowania zwierząt podczas karmienia. Jeżeli w grupie znajdzie się chora sztuka, np. z kulawizną, która niechętnie podchodzi do koryta, to od razu można ją wyłapać i przenieść do izolatki. Dzięki temu nie jest narażona na dalsze pogorszenie stanu zdrowia - tłumaczy właściciel.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że pracownik podczas karmienia ma możliwość obejrzenia, czy całość paszy została wyjedzona oraz po jakim czasie to nastąpiło. - Tempo, w jakim znika pasza z koryta, jest dla mnie ważne. Jeżeli ten okres jest za krótki, czyli trwa około 7 min, lub wręcz przeciwnie − gdy po 15 minutach od zadania paszy pozostały jej duże ilości − to jest to sygnał, aby przy następnym karmieniu zmodyfikować w komputerze sterującym krzywą żywienia. Zwiększyć lub zmniejszyć zadawaną porcję. Tak aby żywienie było bardziej ekonomiczne - tłumaczy pan Marek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.52.82
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!