Na przestrzeni ostatnich kilkunastu-kilkudziesięciu lat nastąpił prawdziwy przełom, jeśli chodzi o możliwości produkcyjne tuczników. O ile jeszcze 20 lat temu dobowe przyrosty na poziomie 600-700 g uznawano za satysfakcjonujące, o tyle dziś takie tempo wzrostu zwierząt nie zagwarantowałoby dochodowości produkcji. Dziś wiele tuczarni może pochwalić się tempem wzrostu przekraczającym 1000 g/dobę, coraz częściej mówi się już o przekroczeniu granicy 1100 g. Takie wyniki nie byłyby możliwe bez zmian w systemie żywienia tuczników, poprawy warunków utrzymania zwierząt, ale przede wszystkim bez postępu, jaki nastąpił w hodowli świń.

BIAŁKO KONTRA ENERGIA

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na poprawę tempa wzrostu i mięsności tuczników jest zwiększenie zdolności retencji białka. Bardziej prymitywne genotypy charakteryzują się relatywnie niską zdolnością wykorzystania tego składnika. Stąd też nawet przy zastosowaniu pasz o wysokiej zawartości białka nie udaje się w ich przypadku osiągnąć zadowalających przyrostów. Nowoczesne linie genetyczne świń charakteryzuje znacznie lepsze wykorzystanie białka. Nie oznacza to jednak, iż poziom tego składnika w paszy możemy zwiększać dowolnie. Przeciwnie - przekroczenie rekomendowanego poziomu białka w paszy jest poważnym błędem. Z kilku powodów. Przede wszystkim ze względów ekonomicznych: białko jest stosunkowo drogim składnikiem paszy, w jej składzie powinno się zatem znajdować tylko tyle białka, ile potrzeba. Nadmiar białka powinien zostać rozłożony do prostszych związków i wydalony wraz z odchodami. Co gorsza, drastyczne przekroczenie zalecanej zawartości białka w paszy doprowadzić może do wystąpienia przypadków choroby obrzękowej, która u tuczników często kończy się śmiercią.

Jednak nawet zachowanie w paszy optymalnego poziomu białka nie jest jeszcze gwarancją zadowalających przyrostów. Równie istotny jest właściwy stosunek białka i energii w paszy. Aby białko zostało wykorzystane na przyrost tkanki mięśniowej, potrzebna jest określona ilość energii. Jeżeli w paszy jej brakuje, to białko zużywane jest na cele energetyczne. Jest to wysoce nieefektywne i prowadzi do wyraźnego pogorszenia wykorzystania paszy, a co za tym idzie -efektywności żywienia.