- Po wprowadzeniu zakazu stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu zacząłem szukać naturalnych substytutów, które dawałyby zarówno w tuczu jak i w utrzymaniu loch równie dobre efekty zdrowotne.W przypadku mojego stada najlepsze wyniki w przyrostach tuczników i zdrowotności loch przyniosło wprowadzenie na stałe zakwaszacza dozowanego do wody - mówi Andrzej Cisłak.

Podanie zakwaszacza stabilizuje pracę układu trawiennego i ogranicza występowanie zaburzeń układu pokarmowego, a także zwiększa wykorzystanie składników pokarmowych z paszy.

Hodowca z Chrzanowa w woj. kujawsko – pomorskim od ponad pięciu lat na stałe zaczął stosować zakwaszacz dozowany do wody  dla zwierząt. Bezpośrednio w wodzie otrzymują go tuczniki, warchlaki i lochy karmiące.

Zakwaszacz, dla tych grup, jest wprowadzany do wody w jednakowej ilości, czyli 0,05 proc. W skład preparatu wchodzą takie kwasy jak: mrówkowy, propionowy i  mlekowy.

Aby zwiększyć skuteczność zakwaszacza dozowanego do wody i zabezpieczyć zdrowie loch, w okresie karmienia Andrzej Cisłak wprowadza dodatkowy preparat zakwaszający. Jest to szczególnie ważne dla loch, które niechętnie pobierają paszę po porodzie i są trudne do rozkarmienia. W tych momentach bardzo ważne jest, aby w jak największym stopniu zwiększać przyswajalność paszy. – Oprócz płynnego zakwaszacza, który lochy otrzymują w wodzie, przez cały okres karmienia do paszy dodaję im zakwaszacz w formie sypkiej, w ilości 0,5 proc./t paszy – mówi pan Andrzej.