Zespół MMA, czyli stan zapalny wymienia, dróg rodnych oraz bezmleczność poporodowa to zespół dolegliwości, które w wielu przypadkach drastycznie pogarszają wyniki odchowu prosiąt. Nierzadko wystąpienie MMA skraca także okres użytkowania macior. Istnieje wiele czynników które mogą ograniczyć ryzyko występowania choroby, najważniejszą rolę w profilaktyce MMA stanowi jednak racjonalne żywienie loch w okresie okołoporodowym. Błędy żywieniowe popełnione w tym zakresie często prowadzą bowiem do wystąpienia zaparć, które znacznie zwiększają ryzyko zachorowania. Zalegające masy kałowe to bowiem doskonałe siedlisko dla rozwoju patogennej mikroflory, która odpowiada za rozwój stanów zapalnych. Ważnym zadaniem żywienia loch w okresie okołoporodowym jest więc uniknięcie zaparć.

Jednym z czynników zwiększających ryzyko pojawienia się zaparć jest nadmierne pobranie paszy przez maciorę. Dlatego też na 3 – 4 dni przed porodem należy stopniowo ograniczać wielkość dawki pokarmowej. Na dzień przed planowanym wyproszeniem locha powinna pobrać jedynie 1,5 kg mieszanki treściwej. Dodatkowo należy podawać maciorom paszę bogatą w włókno – otręby lub koncentrat włókna ligninowego. Włókno pobudza bowiem motorykę przewodu pokarmowego, przyspieszając w ten sposób pasaż treści jelitowej. W dniu porodu locha nie powinna pobierać mieszanki treściwej, należy natomiast podać jej pójło przygotowane z letniej wody, otrąb (lub koncentratu włókna) wraz z dodatkiem soli gorzkiej, która wykazuje łagodne działanie przeczyszczające. Taką samą mieszaninę należy podać maciorom po zakończeniu akcji porodowej.

Popełnianym niekiedy błędem jest żywienie loch karmiących „do woli” po zakończeniu porodu. Postępowanie takie należy rozpocząć dopiero pod koniec pierwszego tygodnia życia prosiąt, wcześniej nadmierne pobranie paszy może sprzyjać wystąpieniu zaparć.

Pamiętajmy też, że zaleganie mas kałowych może być efektem niedostatecznego pobrania wody, zadbajmy więc o to, by maciora mogła pobierać ją do woli.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!