"Potwierdziło się to, czego oczekiwaliśmy. Łabędź rzeczywiście padł na ptasią grypę. To, że łabędź miał wirusa H5 było wiadomo już wcześniej. Jednak testy potwierdzające odmianę N1 trzeba było jeszcze powtórzyć" - powiedział Duben dziennikowi "Mlada fronta dnes".

Służby weterynaryjne znalazły martwego łabędzia w stawie rybnym we wsi Lednice. Leży ona koło miasta Brzeclav, gdzie trasa kolejowa Warszawa-Wiedeń przekracza granicę czesko-austriacką.

Ponieważ w rejonie tym nie ma żadnej fermy drobiu, nie zostały podjęte żadne szczególne przedsięwzięcia prewencyjne. "Chodzi tylko o jednego padłego ptaka. W promieniu czterech kilometrów będziemy szukać dalszych" - zaznaczył Duben.

Źródło: PAP