PRZEGLĄD PRASY: Dziś w Polsce nadzór na bezpieczeństwem zdrowia zwierząt sprawuje inspekcja weterynaryjna. Bez jej zgody towar pochodzenia zwierzęcego, a także żywe zwierzęta nie mogą wjechać zza granicy ani opuścić terytorium Polski. By zostać powiatowym lekarzem weterynarii należy mieć ukończone studia weterynaryjne, specjalizację oraz trzy letnią praktykę. Dziś wiele inspektoratów weterynarii boryka się z problemem braku lekarzy. Weterynarze zarabiają niewiele, do tego nie wolno im dorabiać. Wybierają więc prywatne praktyki albo wyjazdy za granicę, bo tam mogą zarobić kilka razy więcej. A unijne kontrole ciągle wskazują na braki kadrowe w polskich inspektoratach. W maju w Warszawie odbył się protest lekarzy weterynarii, ale nikt się nim specjalnie nie zainteresował. W Polsce, by móc wykonywać zawód lekarza weterynarii trzeba ukończyć 5,5-letnie studia. W naszym kraju tylko cztery uczelnie kształcą w tym kierunku - w Lublinie, Wrocławiu, Warszawie i Olsztynie.

Po naszym wstąpieniu do Unii najwięcej zmian zaszło w rolnictwie, a w nim najwięcej zmian wiązało się ze spełnieniem wymogów weterynaryjnych. Pierwsze dotyczyły płytek ceramicznych w oborach, kolejne wymiany hal udojowych, tak by mleko nie miało styczności z powietrzem. Pozostałe zmiany następowały wraz z coraz dłuższym stażem we Wspólnocie. Nad tym wszystkimi musieli i nadal muszą czuwać lekarze weterynarii. Bo dziś weterynarz to nie tylko lekarz, ale często także menadżer i prawnik w jednej osobie.

Źródło: Gazeta Finansowa