Wyżej wymienione zboża charakteryzują się:

- wysokim poziomem energii VEM (energia netto laktacji),

- niskim poziomem białka,

- dużą zawartością skrobi szybko degradującej w żwaczu (FCH 1)

Źródłem energii w zbożach jest skrobia. Przeżuwacze szybko trawią te węglowodany, więc skarmianie ich w dużych ilościach grozi kwasicą pokarmową. Ze względu na szybką fermentację ziaren zbóż w żwaczu, należy zwrócić szczególną uwagę na strukturę podawanej paszy.

Hodowcy najczęściej korzystają ze zboża śrutowanego w dawce pokarmowej. Rozdrobnione w ten sposób zboże wpływa negatywnie na procesy fermentacji - szczególnie, gdy jest podawane krowom bezpośrednio, bez wymieszania w wozie paszowym. Takie ziarno zawiera wysoki poziom FCH 1, czyli węglowodanów degradujących w żwaczu, którego działanie utrzymuje się nawet do 2 godzin. Konsekwencją jego użycia może być nagły spadek pH w treści żwacza, który przyczynia się do wystąpienia kwasicy.

Lepszym rozwiązaniem są zboża zgniecione lub płatkowane. Dzięki nim tylko część skrobi rozkłada się w żwaczu, a reszta wykorzystywana jest w jelicie cienkim. Tam zmienia się w cenną energię glukogenną, która stymuluje produkcję mleka. Ten rodzaj zbóż można skarmiać nawet dwukrotnie.

Kukurydza zawiera najwięcej energii VEM i skrobi ze wszystkich zbóż. Posiada też najwięcej węglowodanów, które wolniej rozkładają się w żwaczu (FCH 3), a także skrobi jelitowej. To idealne rozwiązanie dla gospodarstw, które opierają dawki o kiszonkę z traw lub lucerny, by uzupełnić niedobory związane z energią jelitową.

Jakie dawki zbóż powinniśmy stosować?

Ilość zastosowanej śruty zbożowej zależy od całej dawki pokarmowej, a zwłaszcza od wartości i proporcji skarmianych kiszonek z kukurydzy, kiszonki z traw, czy lucerny.

Praktyka pokazuje, że ziarna zbóż stosowane są w zbyt dużej ilości, nawet do 4-5 kg na krowę dziennie. Wpływa to na wzrost poziomu FCH 1, czyli niepożądanych węglowodanów szybko degradujących w żwaczu do 2 godzin. Krowy zaczynają cierpieć na biegunki, spada pobranie suchej masy i zawartość tłuszczu w mleku, spada też ilość wyprodukowanego mleka.