Ministerstwo nakazało w środę monitorowanie stanu zdrowia dzikich, chronionych ptaków z przytuliska w Taftowie pod Ornetą (Warmińsko-Mazurskie).

"Wciąż czekamy na ostateczną decyzję Ministerstwa Środowiska dotyczącą dzikich chronionych ptaków z przytuliska w Taftowie, bo na razie dostaliśmy w tej sprawie tylko pismo. Wbrew temu, co napisało nam ministerstwo, my uważamy, że ptaki z tego przytuliska są niebezpieczne, one są przecież w ognisku zjadliwego wirusa H5N1" - powiedział PAP wojewódzki lekarz weterynarii w Olsztynie Ludwik Bartoszewicz.

Zdaniem Bartoszewicza, ministerstwo powinno wziąć pod uwagę to, że ptaki z przytuliska z powodu ułomności nigdy nie wrócą do naturalnego środowiska, w związku z czym ich wybicie nie będzie miało większego znaczenia dla przyrody. "Nie wykluczam, że przedstawimy po raz kolejny ministerstwu nasze stanowisko w tej sprawie" - powiedział.

Za wybiciem chronionych ptaków z przytuliska opowiada się także wojewódzki konserwator przyrody w Olsztynie Maria Mellin. Podobnie jak Bartoszewicz, Mellin również obawia się, że wirus H5N1 może się z tego ogniska rozprzestrzeniać na kolejne tereny.

Uśpione zostały natomiast pozostałe, przebywające w ośrodku rehabilitacji ptaków przy leśniczówce w Taftowie k. Ornety, ptaki łowne: gęś, cztery bażanty i sześć kurek rajskich. Te gatunki nie podlegają ochronie.

Warmińsko-mazurski konserwator przyrody wystąpił w środę do Ministerstwa Środowiska o zgodę na zabicie dwóch żurawi, bociana białego i łabędzia niemego, argumentując, że ptaki te przebywają w ognisku ptasiej grypy. Ministerstwo nie wydało zgody, a jedynie zaleciło, by monitorować te ptaki.

W przytulisku dzikich ptaków w Taftowie wirusa ptasiej grypy wykryto we wtorek wieczorem u bociana białego i dwóch myszołowów. Ptaki najprawdopodobniej były karmione żołądkami indyków z ferm pod Płockiem, u których na początku grudnia wykryto wirusa H5N1. Było to piąte ognisko ptasiej grypy w Polsce. W środę kolejne, szóste już ognisko choroby wykryto w odległej o 10 km od Taftowa wsi Łępno w powiecie elbląskim.

Źródło: PAP