Źródłem patogenu są przede wszystkim psy – tłumaczy Wysocki. – Pies może zarazić się neosporą najczęściej poprzez łożysko. W wielu regionach kraju nadal praktykuje się dawanie łożysk psom – dodaje. Pies wydala pierwotniaka z kałem, zanieczyszczając paszę, czy pastwiska.

Mimo że dużo już wiadomo na temat neospory, nadal nieznane są niektóre mechanizmy. Jak wyjaśnia Marek Wysocki wiadomo na pewno, że przeciwciała utrzymują się w organizmie przez całe życie, a patogen przechodzi śródmacicznie – Jeśli nie dojdzie do poronienia, pewne jest, że cieliczka będzie miała neosporę. – Nie zawsze kończy się to poronieniem. Jeśli jednak do tego dochodzi, to niestety już w późniejszej fazie ciąży, po czwartym miesiącu, kiedy płód jest już widoczny. Zazwyczaj jest to w szóstym, siódmym miesiącu – mówi dr Wysocki.

Jak wyjaśnia istnieje szczepionka przeciw neosporze, a zarejestrowana jest na przykład w Chile, Australii, czy Nowej Zelandii. Firmy farmaceutyczne intensywnie pracują nad jej wprowadzeniem również w Europie.

Problemem w przypadku tej szczepionki jest to, że nie jest całkowicie skuteczna i nie stanowi stuprocentowego zabezpieczenia. Po drugie, nie można odróżnić przeciwciał poszczepiennych od tych spowodowanych wirusem – mówi dr Wysocki.

Biorąc pod uwagę dostępność leków w naszym kraju i ich obrót, szczepionka szybko trafiłaby do hodowców, którzy szczepili by stada bez zrozumienia problemu. Sytuacja wymknęłaby się spod kontroli. Nie można byłoby stwierdzić, czy przyczyną ronień jest neospora, czy przeciwciała wynikają ze szczepienia  – dodaje.

Wyjaśnia, że szczepionkę należałoby stosować tylko i wyłącznie u sztuk „dodatnich” na neosporę zaraz po zacieleniu, a nie profilaktycznie w całym stadzie. Nawet jeśli nie jest do końca skuteczna, zwiększyłby się procent krów które donoszą ciążę.

To co można zrobić, aby uchronić stado przed neosporą to izolować psy od krów. Namawiamy także, żeby nie stosować zielonek, gdyż nie tylko nasz pies, ale również inne psy mogą przebywać na pastwisku. W żadnym wypadku nie można dawać psom łożyska – podkreśla Marek Wysocki. – Jeżeli przyczyną ronienia okazuje się być neospora, zalecamy wykoananie badania serologicznego w całym stadzie. Jeśli problem dotyczy jednej, dwóch sztuk namawiamy do ich eliminacji. Niestety znam takie stado, w którym około 60 proc. krów jest „dodatnich”. W takim przypadku „wymiana” stada jest praktycznie niemożliwa – wyjaśnia. – Namawiam zarówno hodowców, jak i lekarzy weterynarii do włączenia tej jednostki w diagnostykę przyczyn poronień u krów – dodaje Marek Wysocki.